reklama

Wrzesień 2014:)

reklama
Witam Was brzucholki,

Wesolutka
masz racje to chyba zmeczenie organizmu, dzisiaj mój syn był cały dzień u babci i ona się pyta co my od niego chcemy, jest grzeczny, słucha się itd.

Ritta jestem za, jeżeli chodzi o FB to tylko dlatego na[isałam, bo byłaby szansa bliżej się poznać itp. a tu jednak na forum nie wszystko mozna pokazać/powiedzieć...ale oczywiście liczy się Wasze zdanie, zmknięta grupa na BB byłaby OK.

Witam nową mamusię:-)

Ja z racji tego,że byłam dzisiaj sama, odpoczęłam co nie miara, przeleżałam cały dzień na ogrodzie, podjadając truskaweczki/arbuziki i inne smakołyki...cisza jak makiem zasiał:-)

Hania
kochana jestem w szoku, trzymam mocno kciuki za Was, będzie dobrze, musi być, naprawdę macie duże szanse, wsierpniówkach też urodziła bliźniaki, chyba w podobnym czasie i jest coraz lepiej z maleństwami, dużo czytałam ostatnio nt wcześniactwa i uwierz mi naprawde macie duże szanse, żeby wszystko skończyło się sukcesem. Bedę się modliła za Was dziewczynki &&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&


Miłego weekendu!
 
Ostatnia edycja:
Hania dokładnie tak jak mówią dziewczyny 80% to bardzo dużo. Puki co zostaje nam tylko modlitwa za Dziewczynki i lekarzy którzy się nimi zajmują by byli jak najlepsi. Wieści dobrze rokujące więc odpocznij trochę bo córki potrzebują silnej mamy, przytulam

Dooda a truskawki masz od siebie? bo u mnie już od tych deszczy to połowa zanim zdąży się zaczerwienić już się psuje na krzaczkach, eh..
ale przez pierwszy tydzień były ładniutkie zanim tyle deszczu spadło.
 
Haniu, kochana... to szok naprawde!! Weszłam na BB czytam i uwierzyć nie mogę. Dziewczynki są silne i uda im się napewno. Są pod dobrą opieką a medycyna wciąż idzie na przód i chociaż kiedyś takim wcześniakom pewnie nikt nie dawałby szans to dziś wszystko jest możliwe i wam musi się udać. Żeby tylko wylewy je ominęły i za to wszystkie będziemy się modlić. Będzie dobrze, zobaczysz!:tak:

To niewiarygodne pierwsza wrześniówka rozpakowana.
 
Tak się zastanawiam kiedy Hania była u gin, czy to tak naprawdę w ciągu jednego dnia się rozwiązało???? Czy na ostatnim badaniu było wszystko ok???
To wszystko jest takie nieprzewidywalne, musimy się oszczędzać......cały czas myślę o dziewczynach :-(:-(
 
Ja sobie dzisiaj miejsca nie mogę znaleźć. Bylismy teraz na ogródku po truskawki a że nie mam neta w tel. bo mi dzieci siostry "wyjadły", to poganiałam męża, żeby szybciej do domu iść. Powiedział, że mi dzisiaj kompa z okna zrzuci, bo się stresuję za bardzo tym forum. Ale my już się tu tak zżyłyśmy, że prawie rodzinę stworzyłyśmy :-)
Mówiłam, że są duże szanse i tego się trzymaj. Waleczne one na pewno są po mamusi i dadzą z siebie maksimum, aby z tobą zostać.
 
O matko a_nka trzymaj się dzielnie kochana ! :* za Elenkę i Oleńkę będę się modliła! Na pewno sobie poradzą, muszą poradzić !
No i właśnie tak to z tą cukrzycą jest … u ciebie w sumie bliźniacza ciąża, skracająca się szyjka więc to może nie tak do końca ten cukier winien ale na pewno w jakimś stopniu. Już pisałam chyba, że mam znajomą, która przez tę cholerną cukrzycę urodziła jeszcze wcześniej, no ale u niej to były dopiero skoki….
Teraz Kochana myśl pozytywnie i wierz, że dziewczynki poradzą sobie. Cały nasz wątek wrześniówkowy trzyma za ciebie kciuki i pewnie nie tylko nasz na ty forum !

Shiran85 3x dziennie 2 nospy ?? szok ! ja w ogóle nie łykam i myślę, że nie ma sensu jej brania jak brzuch się nie stawia i dobrze się czujemy
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry