reklama

Wrześniowe mamy 2015

Uhhh, ja o porodzie póki co nie myślę, takie mi się to odległe wydaje! :) teraz tylko odliczam godziny i minuty do mojego usg (17 mojego czasu) , bo złe przeczucia nie opuściły wiec stres juz na poziomie nie do opisania. A żeby jeszcze śmieszniej było - zgubiłam fotkę dzidzi z poprzedniego skanu. Zawieruszyla się gdzieś podczas przeprowadzki :( po prostu nie wierze, jestem taaaaaka na siebie wściekła. Błagam mamuśki, trzymajcie dziś mocno (bardzo mocno) kciuki, żebym zobaczyła małe, wciąż bijące serduszko! <boisie>
MałaMi - ja też chcę córeczkę :)
 
reklama
Uhhh, ja o porodzie póki co nie myślę, takie mi się to odległe wydaje! :) teraz tylko odliczam godziny i minuty do mojego usg (17 mojego czasu) , bo złe przeczucia nie opuściły wiec stres juz na poziomie nie do opisania. :)

Oj jak Ciebie rozumiem... Trzymaj sie, bedzie ok ;) przecież nie ma podstaw by było inaczej....&&&&&&&
 
mstojanowa kciuki zaciśnięte

agusiaczek chyba za bardzo się tym martwisz, jeszcze mamy masę czasu...

ja też o porodzie nie myślę, o to akurat jestem zupełnie spokojna... póki co martwi mnie, ze trafiam ciągle na "specjalistów" z gatunku "a jak pani chce?" nosz jakbym wiedziała jak mam się leczyć to bym po lekarzach nie chodziła, a trzeba było medycynę skończyć...
 
wlasnie nie mysle o porodzie i nie wiem dlaczego taki sen mialam mam tylko nadzieje ze ten sen nie zwiastuje niczego zlego
mstojanowa kciuki zaciśnięte

agusiaczek chyba za bardzo się tym martwisz, jeszcze mamy masę czasu...

ja też o porodzie nie myślę, o to akurat jestem zupełnie spokojna... póki co martwi mnie, ze trafiam ciągle na "specjalistów" z gatunku "a jak pani chce?" nosz jakbym wiedziała jak mam się leczyć to bym po lekarzach nie chodziła, a trzeba było medycynę skończyć...
 
Ja tam o porodzie nawet nie myślę ;-) nie ma reguły co do długości i bolesności, więc nie ma się co nastawiać, zwłaszcza, jak się ma rodzić pierwszy raz.
Trzymam kciuki za pozytywne wizyty! Ja mam dopiero 10 marca, więc prawie 2 tygodnie. Póki co się nie stresuję, w przyszłym tygodniu idę dopiero na badania
 
MStojanova - będzie dobrze! Trzymam kciuki &&

Jolka6621 - ja też wizytuję 10 marca, prenatalne i kardiolog, nie mogę się doczekać :)

A co do porodu, to chciałabym bardzo naturalnie, ale na 99% będzie znowu cesarka, za duże ryzyko w moim przypadku :(
 
Ahhh no i wreszcie dostałam listy z nhs! Spotkanie z midwife, badanie krwi i scan - wszystko na raz. 06.03 czyli następny piątek. Ale póki co, myślę tylko o wizycie dzisiejszej! Stres jak stąd, do Polski :| !
 
reklama
Witam Dziewczyny!Dobre wieści po wczorajszej wizycie.:)Maluch rośnie i ma się dobrze!Gorzej tylko że krwiak dalej jest:(Dalej leki i mam czekać.Oczywiście oszczędzanie się.Następna wizyta to usg prenatalne 16 marca.Jeszcze mnie czeka wizyta u endokrynologa bo mam niedoczynność tarczycy która pojawiła sie w pierwszej ciąży.To tyle o wizytach.A poza tym to męczy mnie mega kaszel z którym nie mogę sobie poradzić!:(Macie jakies sposoby?Wypiłam juz stodal nie wiem co jeszcze można.

agusiaczek30
nie martw sie na zapas, a nawet jak cos to ja biore cały czas leki i w poprzedniej ciąży zaczęłam brac i mam zdrową córeczke bo akurat w tym przypadku gorzej jest nie brac lekarstw
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry