Witajcie dziewczyny 3 dni mi zajeło, żeby przeczytac zaległe posty. Kurcze, ile sie wydarzyło u Was. Cieszy mnie, że u dzidziusiów wszystko dobrze. Ja pojechałam troche wypocząć, tak spontanicznie z mezem postanowaliśmy. Nikomu nic nie powiedzieliśmy prócz rodziców, żeby sie nie martwili. A teraz sie niezle przestraszyłam, jak przeczytałam, że Lalki miała kontrole. Ważne, że wypoczełam i porozpieszczałam się trochę. Dziś odwiedziłam z mezem sklep Viki w Zabrzu. Duży wybór, ale Pan na wózkach był tak nieuprzejmy, za to Pani na łożeczkach super. W lipcu się tam wybierzemy na zakupy.
Ja kupiłam proszek dla dzieci bobini, ale z praniem będę czekać. Na zęby dentyska mi poradziła kupic witamine A i D rozgnieść i wmasować w dziąsła, bo mnie dziąsła bolą. Wczoraj byłam na wizycie, bo mam aparat, więc muszę chodzić często na kontrole. Na szczęście nic do leczenia.
Ananaka mam tez duży problem z teściami...ale postanowiłam, że nie dam się już im tak łatwo sprowokować. Ważne teraz zdrowie dziecka, a jak będę się nimi przejmować to tylko dziecku zaszkodzę. A oni nie są tego warci. Wiem, że nie jest łatwo sie nie przejmowac, ale trzeba próbować.
My 27 września będziemy mieć 7 rocznicę ślubu. Mamy 33 lata oboje z meżem. Tabletki odstawiałam w listopadzie i od stycznia zaczeliśmy się starać tak, żeby może do czerwca się udało... a udało sie wcześniej ;-) W grudniu mamy odebrać mieszkanie i wykończyć reszte, więc wiele w tym roku nas czeka. Ale bedzie trzeba sobie poradzić i damy rade.
Zaczynamy szkołę rodzenia też w Chorzowie w czerwcu. Kaha chodzisz na Strzelców Bytomskich? Bo ja chyba tam będę rodzić. U Sadowskich mam drugie prenatalne 14 maja i chce już naprawdę wiedzieć, co tam mi w brzuchu siedzi. Dalej nie czuje ruchów, oprócz jednego razu dawno temu- tak jakby rybka mi w brzuchu pływała.
A piersi to tak bolą, że hej....
Zdrówka dziewczyny i rozpieście siebie w weekend;-)