ananka dobrze, ze podjechałaś, przynajmniej wiesz, ze z dzidzią wszystko oki, najważniejsze, ze białka w moczu nie masz, bakterie sie wyleczą, grzybek też, ale ten ciśnieniomierz to sobie na gwałt organizuj, bo jakby takie miało się utrzymywać to już gin Cię będzie obserwował dokładnie
tren a ja myślałam, ze się z rana nie odzywałaś bo koczowałaś pod lidlem;-)też na takie dzicze już nie daje radę, zostają mi tylko wyprzedaże na ciuchach:-)
paulus dobrze, ze taty słucha, mój ani trochę, a już małza napuszczałam, zeby z nim pogadał jak mężczyzna z mężczyzną:-)
miluś jeszcze masz sporo czasu, zdążysz wpaść w ciążowy zachwyt:-)