MAggie ja na to w ogóle nie patrzę, patrzyłam w pierwszej ciąży i wylądowałam w szpitalu klinicznym w Tychach, mega stara porodówa, położnictwo to dramat, 3 toalety na CAŁY oddział, po prostu depresja w dniu przyjścia, drugi raz rodziłam u siebie w mieście, nowiutki oddział, jeszcze pachnący, sala z jednym lub dwoma łóżkami z toaletą, miejsce przebrania brzdąca z ogrzewaczem podsufitowym i wanienką - bajka, a położne na porodówce super, a na oddziale też nie mają wiele do zarzucenia, ja ich po prostu nie potrzebowałam, przychodziły mierzyć temp. i z jedzeniem



więc nawet nie kojarzę
Ivon17 jak będziesz miała jakiś typ to daj znać z tym stanikiem bo ogólnie nie mam jeszcze typu




Zapomniałam, że ty już masz dzieciątko
Kaha91 no właśnie nie wiem kompletnie, może Ivon podrzuci jakąś dobrą radę bo ja internetowa jestem, a staniki tego typu też fajnie by było przymierzyć

jak coś wyhaczę to dam znać

I zostajesz przy Bonifratów?
Ewcia ile płacisz za położną i jak to się załatwia?

idziesz pytasz czy dzwonisz?
Dżejka spokojnie

nadrobisz po ciąży


