ananka- to ja sie tego tez trzymam, choc u mnie to juz nie nadwaga a otyłosc :/ wspólczuje tylko tych podrózy... dzis to sobie nawet nie wyobrazam.
kaha- zazdroszcze mozliwosci wyjazdu, choc samej trasy wspolczuje
klaudixon i reszta słodkich dziewczyn- ojj dziewczyny nie zazdroszcze wam tych cukrow i zastanawiania sie co mozecie zjesc. teraz to ja bym chyba wpadla w depresje
milusia- wspolczuje juz tych mocnych skurczow, troche mnie tym przeraziłas, ty juz jestes po porodzie i wiesz co i jak wyglada a ja boje sie ze bede wpadala w panike przy tych skurczach i bede je mylic z porodem i za kazdym razem fałszywy alarm
po ciezkiej nocy spedzonej nad wc, teraz boje sie jesc bo po wielu posiłkach jest mi niedobrze, nie wiem co jest grane, ale podejrzewam ze winowajca jest mleko i jajka, nie bede jadla teraz to zobaczymy.
ja tez sie dzis tragicznie czułam przy tych upałach, miałam wrażenie ze nie umie swobodnie oddychac,
ale jest dla mnie dzis i pozytywny aspekt .

dzis mam 28 tc

- tydzien w ktorym ja sie urodziłam, ciesze sie bo jestem dalej w 2-paku. mam nadzieje ze coreczka nie wezmie ze mnie przykładu.
powodzenia dziewczyny w dietach i w tym ukropie sie trzymajcie