A mój się ani kochać nie chce ze mną, ani nic.. Pytam dlaczego, że chciałabym znać powód czy się boi, że jestem w ciąży, czy przez tą całą sytuację... To jego odpowiedź brzmi - nie, bo nie...
Także zero uczucia, zero czegokolwiek..
Generalnie wszystko do dupy...
Aż szkoda pisać.
Idę jutro do lekarza, ale od prywatnej Pani doktor, u której byłam pierwszy raz na pierwszej wizycie przenoszę się do Medicoveru, wyjdzie mnie to taniej, no i przez ostatnie parę lat w poprzedniej pracy tam miałam opiekę. Po zmianie pracy niestety już nie miałam, ale stwierdziłam ze będę płacić miesięcznie 125 zl i mam podstawowych specjalistów, szereg badań w tym pakiecie, wiec się chyba najbardziej opłaca... W mojej sytuacji to ważne, prace dopiero co zmieniłam, także wszystko nie tak jak.powinno być.
Mam nadzieje, że z maluszkiem wszystko dobrze, ale boję się że przez te wszystkie.moje nerwy itd różnie może być.. Nie potrafię mieć wyje**ne tak po prostu...
Buziaki dziewczyny.