reklama

Wrześniowe mamy 2018

  • Starter tematu Starter tematu Deleted member 178444
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
Co do materacyka to planuję jakiś pół na pół pianka/kokos albo pianka/gryka. Na to wiadomo mata ochronna. Poczytałam, pogadałam z koleżanką, myślę, że taki będzie ok.

Ja biorę naladowany tel i książkę może nie zejde z nudów
Wezmę książkę, którą męczę od listopada może wreszcie ją doczytam :D Pewnie dopiero na następnej wizycie (czyli za miesiąc) lekarz skieruje mnie na to upierdliwe badanie.

Ja to chyba będę w 30 tygodniu ciąży uprawiać sex im bliżej do porodu wtedy nie będę się tak bała teraz to mega się boję i musze jakoś inaczej męża zadowalac [emoji16]
U mnie to narzeczony się boi. Od kiedy dowiedział się o ciąży to ma blokadę. Nie i koniec kropka, boi się, że uszkodzi i tyle. Mam ochotę go za to udusić, bo mnie już zaczyna nosić.

Dzisiaj zapisałam się do szkoły rodzenia przy naszym szpitalu. Zaczynam 30 maja :)

Co do tego nieszczęsnego tycia w ciąży to ja się nie przejmuję. Ile przytyję tyle będę starała się zgubić. Skoro tyję to najwyraźniej tak musi być i mój organizm tego potrzebuje, nie wiem co miałabym wyrzucić z jadłospisu, żeby to nie zmieniło się w odchudzanie. Jak już nasza kruszynka przyjdzie na świat to wtedy wezmę się za siebie. Fit mamą nigdy nie będę, ale zamierzam wrócić do ciuchów sprzed ciąży ;) Jeszcze się w nie mieszczę, więc jest szansa.
 
IMG_0573.JPG
są różne wzory Ale tekst [emoji106][emoji106][emoji106]
 

Załączniki

  • IMG_0573.JPG
    IMG_0573.JPG
    88,2 KB · Wyświetleń: 771
KatarzynaCarmen niezły tekst. Nie wnikam jak to robisz, byleby skutecznie

Mój m teraz chodzi za mną jak nastolatek.. i ciągle chciałby.. W sumie mile to i nie mam nic przeciwko ale z pozycjami gorzej..
Mój też chodzi za mną jak oszalały , no coz ja już też mam ochotę lecz ciągle obawę że coś może się stać.
Może później już mi to minie zobaczymy narazie udaje mi się to zadowalac wystarczająco . [emoji12]
 
reklama
Co do materacyka to planuję jakiś pół na pół pianka/kokos albo pianka/gryka. Na to wiadomo mata ochronna. Poczytałam, pogadałam z koleżanką, myślę, że taki będzie ok.

Wezmę książkę, którą męczę od listopada może wreszcie ją doczytam :D Pewnie dopiero na następnej wizycie (czyli za miesiąc) lekarz skieruje mnie na to upierdliwe badanie.


U mnie to narzeczony się boi. Od kiedy dowiedział się o ciąży to ma blokadę. Nie i koniec kropka, boi się, że uszkodzi i tyle. Mam ochotę go za to udusić, bo mnie już zaczyna nosić.

Dzisiaj zapisałam się do szkoły rodzenia przy naszym szpitalu. Zaczynam 30 maja :)

Co do tego nieszczęsnego tycia w ciąży to ja się nie przejmuję. Ile przytyję tyle będę starała się zgubić. Skoro tyję to najwyraźniej tak musi być i mój organizm tego potrzebuje, nie wiem co miałabym wyrzucić z jadłospisu, żeby to nie zmieniło się w odchudzanie. Jak już nasza kruszynka przyjdzie na świat to wtedy wezmę się za siebie. Fit mamą nigdy nie będę, ale zamierzam wrócić do ciuchów sprzed ciąży ;) Jeszcze się w nie mieszczę, więc jest szansa.
Jakoś nadrobicie stracony czas ważne żebyś ty i twój partner oboje tego chcieli , ale wiesz jak jest jak blokada to blokada i nic samo się musi odblokować
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry