reklama

Wrześniowe mamy 2018

  • Starter tematu Starter tematu Deleted member 178444
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
A jak to wygladalo zaraz po cesarce? Przewieźli cię na salę i od razu dali ci malucha do karmienia? Miałaś od razu pokarm czy dopiero po jakims czasie?
Po cc przewieźli mnie na salę pooperacyjną, nie dostałam synka przez ok. 4 godziny. Dopiero gdy znieczulenie zaczelo schodzić przewieźli mnie na poporodową i tam już dostałam syna na pierwsze karmienie.

Mlody w tym czasie gdy mnie nie było byl z tatą. Jak zaczął płakać położne dały mu mm (mąż mówił że to dosłownie była ilość jak na łyżeczce). To było jego jedyne karmienie mm.

Z karmieniem nie mieliśmy problemów. Na początku karmiłam przez kapturki ale odstawilismy je po ok. 3 tygodniach. Młody spadł z wagą poniżej 10% i późno zaczal przybierac. Położne kazały mi odciągać moje mleko i jeszcze po karmieniu dawać mu butle na dojedzenie. Ale on już nie chcial nigdy. Potem jak już sie odbił od dna z tą wagą to zaczął rosnąć jak na drożdżach :p puścili nas do domu i karmiliśmy się 17 miesięcy ;)
 
Ostatnia edycja:
Jeszcze mi się przypomniało że w poprzedniej ciąży bardzo szybko zaczęłam plamic staniki na żółto (nie pamiętam dokładnie który to był tydzien). Z tego co sie dowiedziałam w szpitalu to jest to bardzo dobry prognostyk na udane karmienie piersią. U mnie bylo bardzo dużo pokarmu od razu... A potem nawal. Pamietam jak mąż tłuk mi liście kapusty do przykładania bo myślałam że mi mleczarnia pęknie :P
 
Pod tym wzgledem moze super, ale ogolnie nie uwazam, ze byl ok:)
I tak zazdroszczę... Te 4 godziny czekania aż zobaczę swoje dziecko to było straszne. Mąż tylko mi przy wyjeździe z sali operacyjnej powiedzial że Młody zdrowy ale ja chyba byłam w innym świecie. Bardzo mocno podziałało na mnie znieczulenie... Nic nie pamiętam z cc. Tylko pierwszy płacz syna :) swoją droga najpiękniejszy dźwięk jaki w życiu usłyszałam :)
 
reklama
A jak u pań które karmiły po porodzie naturalnym mialyscie dużo pokarmu ?ja może miała bym dużo gdyby by mój syn nie trafił z zoltaczka w 2 dobie do inkubatora wolaly kiedy chciały dawały mu mm ja miałam stan zapalny chyba w 3 dobie później po wyjściu za pare dni nie było jeszcze lepiej a ciężko laktator dużo nie pomógł....długo by opowiadać
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry