Nie miałam dużo, mimo wycieków siary w ciąży, nawał pojawił się dopiero w 7! dobie. Miałam duży problem z karmieniem, bo córka miała mocno skrócone wędzidełko podjęzykowe, a ja plaskie brodawki i poporodowe zapalenie tarczycy (TSH 31,02), które czasem skutkuje rzeczywistym niedoborem pokarmu. Dodatkowo często mdlałam, a sen miałam taki, że placz Młodej mnie nie budzil, nigdy nie zapomnę jak już w szpitalu jakaś dziewczyna mnie budzila potrząsając, bo mała płakała, a ja nic. Takze początki mogą być trudne niezależnie od sposobu porodu. Finalnie karmiłam 3,5 roku, córka sama się odstawiła, kiedy bylam w 14 t.c.