Przeczytałam artykuł o rehabilitacji zarówno fizycznej jak i psychicznej po tym zabiegu i dowiedziałam się, że ludzie widząc osobę z tym defibrylatorem zwyczajnie boją się takiej osoby (że mogą stracić przytomność, narobić przez to problemu). Przeczytałam, że pracodawcy też się boją takich zatrudniać, bo jak im wystąpi atak arytmii i urządzenie jednak nie zadziała to wtedy same problemy (wypadek w pracy, wzywanie karetki itd.). Zobaczymy czy tak będzie... Mam dzisiaj doła przez to, że już tydzień w szpitalu, więc dlatego mam czarne myśli. Jakiś pomysł jak poprawic sobie humor?
@GoJ, masz rację, tacy znajomi są nic nie warci, ale... Co jak Ci powiem, że mam moze tylko czterech, którzy są nam bliscy i teraz jedni mieszkają w Gdańsku, a drudzy akurat wyjechali do Niemiec. Mój mąż nie ma już nawet na kogo tutaj liczyć prócz moich rodziców. Niestety mój brat (27 lat) nadal zachowuje się jak dziecko (ostatnie wydatki to kierownica do gry, ps4, a zaraz jeszcze komputer) i nie poczuwa się do roli wujka, a teściowa (mama męża) mieszka zbyt daleko by pomóc, a i tak nigdy nam nie pomogła przy dziecku, a jak dzwoni to nas opieprza. Eh... No to się wyżaliłam... Chyba nie mam komu :/ przepraszam