reklama

Wrześniowe mamy 2018

  • Starter tematu Starter tematu Deleted member 178444
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Podeszłam dziś do testu obciążenia glukozą [emoji6] Wszystko zwymiotowałam po pół godzinie. Zanim dobiegłam do łazienki, bluzkę i spodnie też miałam do przebrania [emoji27] Na szczęście mąż mógł się urwać z pracy i mi te ubrania przywieźć. Ogólnie do tej pory czuję się paskudnie. Któraś z was też tak miała? To mój trzeci test i pierwszy, który się tak skończył.
Wezmę ubrania na przebranie w takim razie ;)
 
reklama
Klaraklara współczuję.. dobrze ze mąż stanął na wysokości zadania. Musisz powiedzieć lekarzowi.. nie umiem pomoc.
Ja w następnym tygodniu tobie. Już tyle razy miałam i ja spokojnie to wypijemy tylko czekanie się dłuży.
Trzymaj sie
 
Zwykla mam nospe. Jak sie obudziłam to spalam na boku i czuje ze mnie spina a z drugiej strony mialam pecherz pelny. Sadzilam ze to od tego mam takie uczucie. Próbowałam wstac i caly brzuch mi spielo. Jakos zwleklam sie z lozka. Myslalam ze jak zrobie swoje to puści ze to od tego pecherza. Ale ostatecznie zaczylam nospe. I zaczelo puszczać a o 4 znowu czuje ze spina sie brzuch ale juz polozylam sie na plecach i zaczelam masowac go a potem odlecialam i jest lepiej. Mala zaczela fikac od rana wiec sie uspokoilam.
Masowanie podobno wzmaga skurcze
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry