reklama

Wrześniowe mamy 2018

  • Starter tematu Starter tematu Deleted member 178444
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
IHej, wiem ze godzina magiczna ale wlasnie pisala do mnie przyjaciolka ze odeszly jej wody I jest w szpitalu a termin byl na 9 lipca tak wiec przyspieszam szykowanie wyprawki bo los lubi zaskoczyc :happy: ja to juz mam pospane...nie moj porod ale mega przezywam.
Cały czas powtarzam to mojemu S. że termin terminem, ale tak naprawdę to niemal w pełni gotowi musimy być już jakieś 2 miesiące przed... A on do mnie, że ja to zawsze muszę być taką czarnowidzką, przecież wiem doskonale, że będzie dobrze. No i weź tu się dogadaj :D przecież tak naprawdę możemy mieć tylko nadzieję, że dzidzie nie będą za bardzo przesadzać z decyzją o wyjściu ani w jedną ani w drugą stronę.
 
Dziewczyny a jak wasze cukry na czczo? Kiedy trzeba zacząć panikowac? Boję się że coś przeocze, przegapie i zaszkodze Maleństwu :(

Swoją drogą ja bym chciała trochę wcześniej mieć dziecko przy sobie :) wiadomo nie teraz gdy nie waży jeszcze kilograma ale jakby trochę przyspieszyło szczęśliwie to why not :)
Nam położna mówiła, że byle dziecko było do 37 tygodnia w brzuchu, potem naprawdę może wychodzić.

Szkoda tylko że nie ma sposobu, żeby w jakikolwiek sposob kontrolować rozpoczęcie porodu naturalnego :)
 
IHej, wiem ze godzina magiczna ale wlasnie pisala do mnie przyjaciolka ze odeszly jej wody I jest w szpitalu a termin byl na 9 lipca tak wiec przyspieszam szykowanie wyprawki bo los lubi zaskoczyc :happy: ja to juz mam pospane...nie moj porod ale mega przezywam.

No właśnie tak bywa.. rzadko to rzadko ale nigdy nie wiemy..
 
Nam położna mówiła, że byle dziecko było do 37 tygodnia w brzuchu, potem naprawdę może wychodzić.

Szkoda tylko że nie ma sposobu, żeby w jakikolwiek sposob kontrolować rozpoczęcie porodu naturalnego :)

Ja też nie chciałbym przed 37.. po pierwsze dzidziuś nie ma jeszcze wszystkiego wykształconego i podają np na rozwój płucek, po drugie zalicza ci dziecko jako wcześniaka i wtedy dodatkowe kursy po najróżniejszych poradniach sprawdzać czy wszystko dobrze.
Ja bym wolała po terminie hak synem mi się urodził.fakt że fizycznie ciężko z takim brzuchem mi było.. Ale donoszony, duży i silny się urodził. Potem że wszystkim było łatwiej bo się ładnie rozwijał i przybierał. A z taka malutką kruszonką bardziej problematyczne. To oczywiście moje doświadczenia i spostrzezenia
 
U nas już 21 stopni.. masakra.

Idę zalać to siemię. Popsuł mi się młynek do kawy i będzie w całości.. może przejdę się do Lidla bo tam na ulotce był jakiś. Albo tego bosha co miałam kupie.. cena ta sama, i będę pilnować żeby go nie zrzucić.

Nie chcą mi się dodawać emotki. Dodajcie normalnie z klawiatury tel?
 
reklama
Ja tez wolalabym po 37 tc, corke rodzilam w 42 przez wywolywanie porodu, to tez srednia przyjemnosc bo czlowiek sie stresuje czy wody, przeplywy itd. Nie zmienia to faktu ze mala byla doboszona az za bardzo ale dzieki temu nie musialam jezdzic na dodatkowe kontrole. Przyjaciolka mi pisze ze o 3 miala rozwarcie 3 cm I nadal bez zmian, podjeli decyzje o oksytocynie. Poerwszy porod tez tak przebiegal, urodzila o 14:20 wtedy a wody odeszly o 23:00 poprzedniego dnia.
Ja tez sie urodzilam ponad miesiac przed terminem, mialam buc z 29 marca a wyskoczylam 21 lutego.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry