reklama

Wrześniowe mamy 2018

  • Starter tematu Starter tematu Deleted member 178444
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
Najgorsze jest, że jak ktoś ma problem z alkoholem to bez wcale nie jest lepiej. Mój ex miał, ale to dopiero jak poszedł na terapie zaczął mieć jazdy. Bo alkoholizm to choroba emocji. I wtedy wszystko wychodzi. I to nie chodzi o takie niepicie pomiędzy piciami ale permanentny stan w trzeźwości, i wychodzi...
Zależy.... kto dla czego pije...
 
No właśnie nic :( Bo potem starczy, że raz sie nachleje i już wszystko psuje. Najgorsi są w tym wszystkim jego rodzice, którzy dają mu wyraźne przyzwolenie na taki sposób życia.

Nie tylko u niego tak jest. Teściowie mojej siostry tez są tacy. Bronią synka non stop i zawsze są przeciw synowej. Jeszcze jej mówią żeby się nie dziwiła ze w ryj dostała bo taka żona to ch... nie żona. Bo kazuje mu dzieci bawić i pomagać w domu a to nie jest męskie zajęcie.
 
Bylam, dzisiaj mielismy troche gimnastyki, oddychania podczas skorczy. Bylo oddychanie przeponowe i przysiady, ktore mamy robic podczas skorczy-jesli dobrze zrozumialam. Mam jeszcze cwiczyc miesnie Kegla 3 razy dziennie i oddechy 2 x dziennie. No i 10 przysiadow przy drzwiach na calych stopach.
Taaaa to oddychanie sobie niech w dupe wsadza...
 
Może tak być... u mojego nigdy odstawienie nie trwało wiecej niż miesiąc i najgorsze były pierwsze 4 dni... ale co by było po miesiacu...

Mój ojciec nigdy tyg nie wytrzymał bez picia. Właściwie to dwa trzy dni to był sukces. Ale byl nie do zniesienia wtedy Pił nawet w wigilie , a wręcz zwłaszcza w takie dni. Dopiero po drugim wylewie czy tam udarze przestał. Ale to jak już był przykuty do łóżka ...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry