reklama

Wrześniowe mamy 2018

  • Starter tematu Starter tematu Deleted member 178444
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
Też nie lubię żywych kolorów, ale czytałam, że dla dziecka lepiej i bodajże zdrowiej dla rozwoju, żeby było jaskrawo i kolorowo... Bo dziecko widzi takie kolory, a pasteli i szarości niet. Czuję, że przede mną wiele zgrzytów estetycznych :) W ogóle rozbraja mnie to ile mam już jasnoróżowych ciuszków dla małej. Bo mnie naprawdę nikt nigdy dotąd nawet by nie podejrzewał o zamiłowanie do różu xD Ciąża z dziewczynką w brzuchu miesza w głowie.
A ja właśnie czytałam żeby nie za dużo kolorów żeby nie było za dużo bodźców . I bądź tu człowieku mądry :)
 
Pochwalę się jak coś wyjdzie bo wygląda na to że dałam za dużo porzeczek a tej bezy wyszło za mało ehhh piecze się, aby pokroić musi ostygnac więc myślę popołudniu pokaże mój niewypał hihi.... Żurek już prawie zrobiony a później jeszcze spaghetti, i w sumie znowu leżę jejku jak stara babcia wczoraj miałam więcej sił i energii a dziś masakra
 
Ja wczoraj miałam wizytę u mojego gina a dzisiaj usg III trymestru , trwało prawie 40 minut ale lekarz obejrzał małego z każdej strony i w końcu mam ładne zdjęcie buźki :)
Całe szczęście wszystko dobrze, oglądał mózg bo na II prenatalnym była tam 5 mm torbiel ale już się wchłonęła .
U mnie ze względu na dużą przyzierność karkową na I prenatalnym miałam i echo i dokładne dalsze prenatalne i jeszcze po porodzie mam powiedzieć w szpitalu żeby kontrolowali mi malutkiego
 
I mnie dziś rzeźnia pod względem pogody.
Ani grama słońca, pochmurno a duszno jak w piekle.
Okna pootwierane, wiatrak pod sufitem załączony (chwała mi że kupiłam lampę z wiatrakiem) a i tak ledwo zipie i oczy się same zamykają.
No ale mieszkanie oganięte, zmywarka nastawiona, ręczniki wyprane więc jestem zadowolona. Nawet okno w salonie umyłam, szałowo :rolleyes2:
Ula kopie. Więc chwilowo przymusowa przerwa, leżę na boku i podczytuje was

Ja tez chwilowo padłam. W sumie myśle ze na dziś ogarnięte. Podłogi pomyte , trzy prania, jedno już w szafie. Zmywarka poszła , resztę w zlewie pomylam. Kurze wytarte, kurczę już nie pamietam co jeszcze. A lustra tez umyte. I lodówka i szafki w kuchni ... tak się oszczędzam. Dobrze ze młode wykorzystałam do połowy roboty.
 
Pochwalę się jak coś wyjdzie bo wygląda na to że dałam za dużo porzeczek a tej bezy wyszło za mało ehhh piecze się, aby pokroić musi ostygnac więc myślę popołudniu pokaże mój niewypał hihi.... Żurek już prawie zrobiony a później jeszcze spaghetti, i w sumie znowu leżę jejku jak stara babcia wczoraj miałam więcej sił i energii a dziś masakra

Bo wczoraj był dzień relaksu a nie roboty. A dziś jest dzień roboty i organizm włącza oszczędzanie baterii [emoji4] żeby nie przedobrzyć.
 
Ja wczoraj miałam wizytę u mojego gina a dzisiaj usg III trymestru , trwało prawie 40 minut ale lekarz obejrzał małego z każdej strony i w końcu mam ładne zdjęcie buźki :)
Całe szczęście wszystko dobrze, oglądał mózg bo na II prenatalnym była tam 5 mm torbiel ale już się wchłonęła .
U mnie ze względu na dużą przyzierność karkową na I prenatalnym miałam i echo i dokładne dalsze prenatalne i jeszcze po porodzie mam powiedzieć w szpitalu żeby kontrolowali mi malutkiego

To już jesteś trochę spokojniejsza ?
 
Ja wczoraj miałam wizytę u mojego gina a dzisiaj usg III trymestru , trwało prawie 40 minut ale lekarz obejrzał małego z każdej strony i w końcu mam ładne zdjęcie buźki :)
Całe szczęście wszystko dobrze, oglądał mózg bo na II prenatalnym była tam 5 mm torbiel ale już się wchłonęła .
U mnie ze względu na dużą przyzierność karkową na I prenatalnym miałam i echo i dokładne dalsze prenatalne i jeszcze po porodzie mam powiedzieć w szpitalu żeby kontrolowali mi malutkiego

To super, że wszystko dobrze :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry