reklama

Wrześniowe mamy 2018

  • Starter tematu Starter tematu Deleted member 178444
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
U mnie lało całą noc. Dobrze, bo już susza była. A tak, pięknie podlało rolnikom i sadownikom.
Od razu też chłodniej.
Ja śpię jak zabita całą noc. Przeważnie na lewym boku ale na plecach też mogę i nie czuje się gorzej. Nie uciska mi mała ten całej żyły głównej widocznie.
Obudziłam się dopiero o 9:00 na siusiu.
Choć dziś śniły mi się głupoty dla odmiany bo nie mam snów tak normalnie.

A my łazienkę robimy w bieli i drewnie.
 
reklama
Ciekawe kiedy ja w końcu doczekam się mocnych kopniaków. S. codziennie kładzie mi rękę na brzuchu, ale mała wtedy jak na złość prawie się nie rusza. Na zdjęciach się nie pokazuje, pod jego ręką nie chce się ruszać, więc S. nie ma łatwo :/ ale mała lubi jego głos, zawsze się ożywia gdy go popołudniu usłyszy. Tylko że to ja to czuję a nie on :(



Ja od początku ciąży (i ogólnie od zawsze) mówię S. o wszystkim... Czasami mam wrażenie, ze mówię do ściany, bo ile można, ale potem jednak okazuje się, że to że nie odpowiada i nie potakuje "yhm" nie znaczy, że nie słuchał i nie zapamiętuje. Ja czasami zapominam, że cała ta miłość działa jednak w dwie strony i że S. rzeczywiście może myśleć albo martwić się o mnie tak samo jak ja o niego...
Dzieciaki są dobre [emoji16] u nas mała reaguje tylko na mnie i mojego męża. Jak chce ją pokazać babci , czy komukolwiek to się chowa , jak by była taka nieśmiała :D
 
Dzieciaki są dobre [emoji16] u nas mała reaguje tylko na mnie i mojego męża. Jak chce ją pokazać babci , czy komukolwiek to się chowa , jak by była taka nieśmiała :D
Był czas że jak Ula słyszała mojego męża przez brzuch to się wierciła ale jak przykładał rękę to cisza.
I tak się nie mógł doczekać.
Ale teraz to już nawet chłopcy czują jak się zacznie bujać a oni to cierpliwości zero żeby poczekać aż zacznie. Przykładali rękę na 3 sekundy i dziękuję, cisza była.
Teraz to np kładę pilot na brzuchu i się cieszą jak balansuje od kopniaków :tak:
A mąż też już czuje wyraźnie. Raz mu sprzedała kopniaka przez pępek a tam taka cieniutka skóra że aż się wystraszył.
No ale on ma okazję co 6 tygodni więc też coraz silniejsza jest.
 
Zamówiłam właśnie xl. Przyjdą może jutro , więc będę sprawdzała i jak będzie trzeba to będę szukała na mieście :D

Szykuje małej komodę i oczywiście załamka jest xD wszystkie ubranka zaczynają się u mnie od 62. Nie mam nic na 56. No może jedną rzecz :D Poczekam do kolejnej wizyty i jeszcze raz upewnię się czy klocus tak bardzo urósł. Pani doktor mówiła ,żebym od 62 kupowała.
 
Był czas że jak Ula słyszała mojego męża przez brzuch to się wierciła ale jak przykładał rękę to cisza.
I tak się nie mógł doczekać.
Ale teraz to już nawet chłopcy czują jak się zacznie bujać a oni to cierpliwości zero żeby poczekać aż zacznie. Przykładali rękę na 3 sekundy i dziękuję, cisza była.
Teraz to np kładę pilot na brzuchu i się cieszą jak balansuje od kopniaków :tak:
A mąż też już czuje wyraźnie. Raz mu sprzedała kopniaka przez pępek a tam taka cieniutka skóra że aż się wystraszył.
No ale on ma okazję co 6 tygodni więc też coraz silniejsza jest.
U Nas Mikołaj bardzo reaguje na Bartka. Ale to pewnie dla tego że Bartek często dyźda i mówi do brzucha.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry