reklama

Wrześniowe mamy 2018

  • Starter tematu Starter tematu Deleted member 178444
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
Albo tylko mówi, że się nie objada, albo to jakaś choroba. Wydaje mi się, że samo sprzatanie domu, zakupy i pilnowanie sześciorga dzieci to całkiem porządny codzienny fitness i u zdrowej kobiety raczej nie ma szans na to żeby nie uzyskała przy tym zdrowej sylwetki - nie mówię, że powinna wyglądać jak modelka, ale na pewno nie powinna być wielka
Kochana niekoniecznie. Często po ciąży wychodzą problemy ze zdrowiem. Ja np. mam Hashimoto z niedoczynnością tarczycy i insulinooporność, jeśli sobie pofolguje z dietą (nie na zasadzie słodycze, tylko np. na zasadzie - za dużo owoców, biała mąka, niedozwolone warzywa) to od razu rosnę. Tak samo jak nie cwicze regularnie. Przed diagnozą, po ciąży z Werka ważyłam 70 kg przy wzroście 155 cm i mimo bardzo ostrej diety... Tylam. Cały czas tylam. Także nie warto osądzać po wyglądzie.
 
Ech dziewczyny... Jak nie będziecie lubić siebie czy to grubych czy chudych to wasze otoczenie też Was lubić nie będzie. Jak ktoś siebie akceptuje to to czuć z daleka. Tak samo jak czuć każdy kompleks każdą niepewność. Także cyc nawet najmniejszy do przodu. Nisa trochę zadrzeć i być najlepszą wersją samej siebie :)


Dziabne apapa. Głupia głowa.
 
Ech dziewczyny... Jak nie będziecie lubić siebie czy to grubych czy chudych to wasze otoczenie też Was lubić nie będzie. Jak ktoś siebie akceptuje to to czuć z daleka. Tak samo jak czuć każdy kompleks każdą niepewność. Także cyc nawet najmniejszy do przodu. Nisa trochę zadrzeć i być najlepszą wersją samej siebie :)


Dziabne apapa. Głupia głowa.
Mnie też boli....
 
Kochana niekoniecznie. Często po ciąży wychodzą problemy ze zdrowiem. Ja np. mam Hashimoto z niedoczynnością tarczycy i insulinooporność, jeśli sobie pofolguje z dietą (nie na zasadzie słodycze, tylko np. na zasadzie - za dużo owoców, biała mąka, niedozwolone warzywa) to od razu rosnę. Tak samo jak nie cwicze regularnie. Przed diagnozą, po ciąży z Werka ważyłam 70 kg przy wzroście 155 cm i mimo bardzo ostrej diety... Tylam. Cały czas tylam. Także nie warto osądzać po wyglądzie.
Tych chorób to jestem świadoma ;) Wiem jak mi hormony namieszały na pewnym etapie, wylewałam siódme poty i nic. A jak u kogoś dochodzą konkretne choroby jak hashimoto to już w ogóle koszmar. Mimo wszystko zazwyczaj jednak powodem obok choroby jest folgowanie sobie z jedzonkiem i ilością siedzenia na kanapie. Tyle że jak tu się nie podłamać jeśli ćwiczysz ćwiczysz starasz się, a Twoje starania przez chorobę nie przynoszą żadnych efektów. Wtedy rzeczywiście trudno nie usiąść na tej cholernej kanapie z pudłem lodów i nie zacząć się pocieszać.
 
Ale powiem Wam, że jak tak rozglądam się po ludziach i widzę mamy z wózkami albo małymi dziećmi to tak w 80% same zgrabniutkie babki :) Moja przyjaciółka akurat w ogóle po ciązy nie chudnie, ale to taki leniuszek, więc się nie dziwię :D

EDIT.. leniuszek kochający jedzenie, zapomniałam dodać ;)

Ja mam przeciwne odczucia;) często dziewczyny porostu się zaniedbują i mimo że przed ciąża laska to teraz figura jak u ich mam. I tłumaczą to porodem. Szkoda dziewczyn.
Wszystko w naszych rękach. U różnych z nas różnym wysiłkiem.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry