reklama

Wrześniowe mamy 2018

  • Starter tematu Starter tematu Deleted member 178444
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
Ja to dzisiaj jakiś taki dzień byle jaki. Zrobiłam leczo z cukinii (znowu dwa słoiki zawekowałam). Potem mnie mój P wkurzył, bo idzie na dwie doby do pracy, a kolega zadzwonił, że potrzebuje no i wziął jeszcze dzisiaj noc, czyli 60h ciurkiem. Popłakałam się z niemocy. Tak to zawsze jeździłam do rodziców do rodzinnego miasta, ale teraz to już się trochę cykam, że tam urodzę. A teraz leżę pod wiatrakiem i nic mi się nie chce.
 
O jedzeniu, praniu, ciuszków , seksach. Od kiedy chłopy maja być w gotowości porodowej. Jedynie @martabunia ważniejszego pisała rano. Tak to chyba dziś spokój
Mój to dzisiaj powiedział, że się boi. Ja mówię, że też się boję i razem nam raźniej będzie, ale coś tam nosem kręcił. Nie ma wyboru. To też jego dziecko, a w szpitalu na gorsze rzeczy się napatrzyliśmy, więc niech nie jęczy [emoji23]
 
Ja to dzisiaj jakiś taki dzień byle jaki. Zrobiłam leczo z cukinii (znowu dwa słoiki zawekowałam). Potem mnie mój P wkurzył, bo idzie na dwie doby do pracy, a kolega zadzwonił, że potrzebuje no i wziął jeszcze dzisiaj noc, czyli 60h ciurkiem. Popłakałam się z niemocy. Tak to zawsze jeździłam do rodziców do rodzinnego miasta, ale teraz to już się trochę cykam, że tam urodzę. A teraz leżę pod wiatrakiem i nic mi się nie chce.

Twój jest lekarzem ? Dobrze kojarzę ? No trochę się wynudzisz sama ...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry