reklama

Wrześniowe mamy 2018

  • Starter tematu Starter tematu Deleted member 178444
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
Całą ciążę czułam się super. Zero wymiotów i innych dolegliwości. Dopiero teraz zaczynam chyba nadrabiać i jest mi po prostu ciężko. Ale staram się ruszać, chociaż na spacery i robić normalnie w domu, żeby jako taka sprawność była
To ja tak samo , teraz mi po prostu już ciężko i te upały dają się we znaki, stopy mocze w zimnej wodzie bo opuchnięte
 
My po prostu zaczęłyśmy narzekać nieco wcześniej, bo mamy bardziej zaawansowane ciąże i krótszy termin do porodu. Wszystkie, nawet te, co dobrze znosiły ciąże, mówią, że ostatnie miesiące, a szczególnie 9 jest trudny. Nos do góry, już jest bliżej niż dalej. Poza tym super, że tak długo czułaś się dobrze :). Na hemoroidy mój przystojny proktolog poleca Unigel procto (czopki) i unigel maść (wg. niego jedyne dopuszczone dla kobiet w ciąży). Do tego okłady z rumianku i kory dębu (na zmianę) - uwaga ta druga bardzo brudzi.

Ooo dziękuje za polecenie czopków, na pewno sobie sprawie :):)
 
To niech się napije toast. Tyle żeby go na porodówkę wpuścili o ile ma rodzic z Tobą , lub tyle by się dał rady zająć mała. Czyli toast faktycznie coś niewielkiego. A Ty kombinujesz sobie wtedy inna dowozke. Znajoma, rodzine. Na wszelki wypadek numer na taxi i kasa w torbę. Ewentualnie prosisz mamę o przenocowanie małej. Albo jak Ci nie zależy na bytności na imprezie to zostajesz z mała u babci i tu tez ta procedura z kimś kto zawiezie.
No właśnie średnio widzę ten "toast".
K..a ile czasu ona tego cyca wyjmuje z tych ciuchów?!
Dziecko w tym czasie zamienia się w czerwonego, wijącego się na wszystkie strony, BARDZO głośnego robaka, który za nic nie weźmie już nic do buzi, bo jest za bardzo wściekły i spanikowany. Tak ja to widzę :P
O kurcze, będę miała noworodzia przy piersi! Takiego, którego głowa jest mniejsza od mojego cycka, ale bajer :D
 
reklama
No właśnie średnio widzę ten "toast".

Dziecko w tym czasie zamienia się w czerwonego, wijącego się na wszystkie strony, BARDZO głośnego robaka, który za nic nie weźmie już nic do buzi, bo jest za bardzo wściekły i spanikowany. Tak ja to widzę :P
O kurcze, będę miała noworodzia przy piersi! Takiego, którego głowa jest mniejsza od mojego cycka, ale bajer :D

No to chyba zostaje wersja z porzuceniem chłopa na weekend i niech robi co chce a Ty ogarniasz z mama i kierowca :) kurczę no ciężko wybrnąć. Szkoda zabronić ale i spokojnosc trzeba mieć
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry