reklama

Wrześniowe mamy 2018

  • Starter tematu Starter tematu Deleted member 178444
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
Haha rozumiem Cię doskonale [emoji23]ja na początku ciąży musiałam dużo leżeć i tak sobie patrzę któregoś dnia na sufit i widzę pajaka, może nie był duży ale był [emoji85] wyprowadziłam się z calym majdanem do salonu bo męża nie było i nie miał kto unicestwic besti [emoji16]
Też bym tak zrobiła :D ostatnio byliśmy w restauracji i tam takie drewniane domki były i pod nimi ławeczki że można usiąść zamiast w środku lokalu . To siadam , czekam na S. a on przychodzi i tak chciał zobaczyć konstrukcję i mówi że usiadłam pod pająkami, ja patrzę do góry a ich tam było chyba z 30 . Od razu zmieniliśmy miejsce siedzenia :D
 
No to ja mam z om 1 a z usg 14... I jakkolwiek bym nie liczyła to nic nie rozumiem :( mi chodzi tylko o to żeby nie przenosić, bo przy cukrzycy ponoć nie wolno. Kilka z was idzie wcześniej do szpitala a ja pytałam kilku lekarzy i dla nich cukrzyca nie jest żadnym wskazaniem ani do obserwacji ani do wcześniejszego wywołania. I się czuję trochę niebezpiecznie.
A jak Ci ten termin z om wyliczyli, bo wiele razy pisalas, ze mialas nieregularne i dlugie cykle?
 
Przyszły moje wyniki krwi. Cholestazy na szczęście nie mam :)
Ale mocz mam ciężar właściwy poniżej normy i tutaj mam jakieś zaburzenia. Ale nie wiem w ogóle czy to ze względu na ciąże czy co to

Zobacz załącznik 888797
Ciężar może być mniejszy, bo dużo pijemy i sikamy. Te normy to są dla takich gęstych sikow po przespanej nocy nie sikanej. Ja takiej nocy nie pamiętam już [emoji14]
 
reklama
No wyliczył doktorek jak dla regularnych normalnych cykli... Nie wiem w komputerze? Wtedy jeszcze tak nie wnikalam ale teraz mnie to stresuje. Jutro mam wizytę to wezmę te początkowe usg, niech sprawdzi po tamtym gamoniu.

Jestem zła na siebie ze na początku ciąży trafiłam do młodego lekarza. Ale u tego, u którego się leczylam nie było szybko miejsc. Niby w obrębie jednej kliniki ale przepaść miedzy "klasą" lekarzy. Dobrze ze się potem udało nam już wrócić do Bartosza :)
Oni zawsze wpisują datę z "kalendarzyka" - bodajże data om - 3 miesiące + 7 dni. I taka data ląduje na karcie ciąży. Datę zmieniają, jeśli różnica pomiędzy data z om a data z USG pierwszego trymestru/prenatalnego jest większa niż 5 dni. U mnie jest nawet mniejsza, jednak pogadalam z ginem, że chciałabym jednak mieć wpisana ta datę z USG, bo po 1. jestem jej pewna, a po 2. w razie porodu po terminie później zabiorą się za wywoływanie farmakologiczne.
Ale mam sraczkę na tle ciazy. Kto normalny Zagłębia się w takie fakty?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry