reklama

Wrześniowe mamy 2018

  • Starter tematu Starter tematu Deleted member 178444
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
Położne mają problem ze znajdowaniem serduszka a co dopiero my. Dlatego w końcu nie kupowałam detektora, żeby uniknąć takich nerwów.
Jak byłam w szpitalu to słyszałam jak lekarz , który robi cesarki , mówił do położnej ,że w ciąży też sobie kupiła , ale prawie się nerwicy nabawiła , bo sama nie mogła znaleźć. [emoji16][emoji16][emoji16]
 
A ktoras z was miala/ma na tym etapie brazowe plamienia?
Bo wlasnie u siebie zauwazylam, moze nie brazowe ale taka kawa latte [emoji23] nic sie nie ciagnie, wiec to chyba nie czop
 
Bawię się cyckami w wannie ciepłej wody z nadzieją że to coś da. Młody się rusza. Chociaż tyle. Ja zaraz będę płakać jak te durne skurcze się nie pojawią...

Ja wiem że jestem żółtodziobem i nic nie wiem o porodach, ale organizm ludzki to jednak nie jest maszyna, więc uspokój się i daj sobie chwilę. Skurcze się pojawia, wody odeszły, Miki zaraz stwierdzi, że serio zrobiło się niewygodnie i zacznie pchać się na świat :)

I Gosia, pełnia jest jutro:/

A się uczepiła złośnica :D mi też coś się nie zgadzało, ale ćśśś...

Dzięki ale NIE WYDAJE MI SIĘ btw. Czop też schodzi byłam teraz w wc i taki śluz z nitunią krwi... i nic ku..wa poza tym że ze mnie leci różnego rodzaju płyn się nie dzieje co za DUPA

Rodzisz, rodzisz.. nawet się nie łudź że nie, musisz jechać do szpitala koniec kropka.

Zobacz załącznik 891554
Pełnia jest jutro o 13.58.. Tak stricte..
Z tego co czytałam o rodzeniu w czasie pełni to jeżeli już na kogoś działa to działa też przed kompletną pełnią. Ale z tego co czytałam to wg statystyk wynika że tak naprawdę wcale nie ma w tym czasie więcej porodów :D



Może Ty tych skurczy już nie czujesz? Tyle się nameczyłaś.. niech Ci ktg podłącza i roxwrcie zobaczą.. sama się nie zgadzasz.. Ale torbę weź.. nie masz walizki na kółkach?
Ja mam na kółkach dla siebie. Dla Blanki trzeba nosić, ale mały człowiek - mała torba, duży człowiek - duża torba, więc chyba przeżyje to noszenie.



Trzeba jechać gwiazdo , niech zrobią Ci KTG i się określa. Jeśli będzie ok nie zostaniesz. Nie ma co gdybac.

Ja przez godzinę od ok.6.30 do teraz miałam skurcze , co 7-12 min. Przy zmianie pozycji ból malał. Czekam na kolejny wystrzał. Mam nadzieję ,że coś się i u nas ruszy. Śluz widzę na papierze , ale tylko raz widzialam nitkę krwi , ze 2 dni temu.
Ja to jestem pierworodką , więc nawet jeśli coś się zadzieje to mogę sobie poczekać kilka dni z takim przebiegiem sytuacji. Mam nadzieję ,że to się już nie wyciszy.
Zaraz kolejna będzie rodzić :)
 
Jak leżałam w szpitalu to w nocy przyjechała dziewczyna ze skurczami cała noc się męczyła, a nad ranem jej przeszły skurcze popołudniu odpadł jej ten czop później kolejna noc i ponownie skurcze już położne zabrały ja na lewatywę kazały jeszcze zrobić prysznic w między czasie bo wszystkie cztery sale porodowe były zajęte.. i dziewczynie po prysznicu przeszły skurcze. Na drugi dzień wypisali ja ze szpitala i powiedzieli ze ma przyjechać jak będą skurcze co siedem minut .. no i dopiero wczoraj urodziła a było to jej czwarte dziecko 4100 ważyło ;) prawie dwa tygodnie bez tego czopa ale mówiła mi że to był najgorszy jej poród ..
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry