reklama

Wrześniowe mamy 2018

  • Starter tematu Starter tematu Deleted member 178444
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Cześć dziewczyny.
Gratulacje dla seremida i paulamamuli.
Śliczne te Wasze dzieciaki.
Co do zaufania lekarzom to po tych historiach jakie poznałam w ostatnich dniach to nie uwierzę już żadnemu. Nie będę ich wam tu ich opiaywac bo zaa bardzo bym was zestresowała .
Moja Kasia od wczoraj już na patologii noworodka. I chyba z tego powodu że nie na OIOMie tak dobrze spałam że nie słyszałam budzika o 2 w nocy na odciąganie mleka. Dopiero cycki o 4.20 mnie obudziły. Ale za to od razu na 3 karmienia udoilam mleka. A już zjada po 70 ml co 3 godz. Dzisiaj będę pytać czy mogę próbować podawać jej pierś bo jeszcze wczoraj sprawdzali jak poradzi sobie z oddychaniem już zupełnie sama bez pomocy dodatkowych 2 procent tlenu.
 
reklama
No ja po porodzie naturalnym to w tym samym dniu siedziałam po turecku i babka obok mnie, która urodziła drugie dziecko była w szoku, że mnie to nie boli. Teraz czeka mnie coś nowego i nie wiem jak się do tego przygotować.
Jestem w sumie zła, bo gdybym rodziła nagle w Koszalinie to wiecie, że mogłabym umrzeć? Zastanawia mnie fakt, że nikt mi przez tyle czasu nie mógł powiedzieć jakie konsekwencje może nieść poród naturalny. W sumie to mnie to przeraża. Czuje się przez to pokrzywdzona i mam ochotę wygarnąć kardiologowi, który mi wydał opinię, że naraził mnie na niebezpieczeństwo. Już bym wolała usłyszeć miesiąc temu, że z tym sercem lepiej nie ryzykować i zrobić cesarke, a tak przyjeżdżam tutaj i tydzień przed się dowiaduję. A co jakbym nie przyjechała? Jakbym jednak uparla się na SN? Te myśli mnie wczoraj wieczorem tak dreczyly, że nie mogłam zasnąć. Nie wiem czy nie chciałabym jeszcze tutaj konsultacji z kardiologiem.
Tak właśnie mi się wydawało, że w żadnym razie nie powinnaś rodzić SN w Koszalinie... Dobrze, że już jesteś w Szczecinie.
 
Cześć dziewczyny.
Gratulacje dla seremida i paulamamuli.
Śliczne te Wasze dzieciaki.
Co do zaufania lekarzom to po tych historiach jakie poznałam w ostatnich dniach to nie uwierzę już żadnemu. Nie będę ich wam tu ich opiaywac bo zaa bardzo bym was zestresowała .
Moja Kasia od wczoraj już na patologii noworodka. I chyba z tego powodu że nie na OIOMie tak dobrze spałam że nie słyszałam budzika o 2 w nocy na odciąganie mleka. Dopiero cycki o 4.20 mnie obudziły. Ale za to od razu na 3 karmienia udoilam mleka. A już zjada po 70 ml co 3 godz. Dzisiaj będę pytać czy mogę próbować podawać jej pierś bo jeszcze wczoraj sprawdzali jak poradzi sobie z oddychaniem już zupełnie sama bez pomocy dodatkowych 2 procent tlenu.
No to już coraz bliżej mamy. Super że masz taką silną i dzielną córę. Jestem z Was dumna i bardzo cieszą mnie te wiadomości. Gorące buziaki od nas.
 
Jedyne co mi doskwiera to słaby krzyż (od zawsze mam z nim kłopot a teraz czuję to bardziej) i pachwiny tudzież spojenie jeszcze boli bo nawet macica już mniej...
 
reklama
Dzień doberek.
GoJ przesyłaj nam wszystkim tę pozytywną energię bo każdej jest potrzebna. Buziolki dla Mikołaja bo to jego osoba tak pozytywnie Cię naładowała [emoji8][emoji8][emoji8]
No i pytanie do mam które już urodziły, czy starcie się o tak zwane kosiniakowe?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry