GoJ
Fanka BB :)
I wiecie co? Cieszę się że mimo braku wód nie zgodziłam się na oksytocynę i tę dobę byłam w domu i w sumie fajnie że w domu urodziłam. Bo jak oddział poporodowy wspominam miło o ile tak porodówka źle mi się kojarzy i IP też. I niech se w dupę wszystkie durne KTG wsadzą szczególnie to ostatnie. Jak poprzednim razem zresztą... Dziewczyny domagajcie się USG serio. To chyba tyle 
a i tak wylazł.