Drugie usg za mna.
Dziewczynka na sto procent.
Pecherz dalej powiekszony.
Kanaliki od nerek niby ok ale maja zrobic pozniej jeszcze jedno usg.
Tak czy siak jutro wychodze.
Anemie mam lekka. I musze do Lodzi jechac na usg referencyjne, do lekarza typowo od brzuszkow dzieciecych.
Jesli tam po badaniu nadal bedzie cos nie halo z tym pecherzem to wtedy porod tam w Lodzi, w Centrum Matki Polki bo tu w Leczycy nie maja takiego sprzetu zeby sie zajac mala

I chyba nie musze pisac ze to nie sa dobre wiesci