reklama

Wrześniowe mamy 2018

  • Starter tematu Starter tematu Deleted member 178444
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
Ja jestem zalamana moim szpitalem i pobytem tutaj.
Tak jak pisalam, w poniedzialek doktorka zdecydowala, ze wywolanie porodu w piatek. We wtorek inny doktor stwierdzil, ze nie ma na co czekac i w srode wywolujemy. W srode rano ta sama doktor co w pon i decyzja, ze nie wywolujemy, zostajemy przy piatku. No i teraz na wieczornym obchodzie jeszcze inny lekarz i pytanie do mnie dlaczego nie zalozono mi dzisiaj cewnika. No przeciez zwariowac idzie. Powiedzial ze w takim razie moze jutro lub faktycznie w piatek, zdecyduje lekarz ktory bedzie jutro rano na obcchodzie...

dzisiaj zalozyli ten balonik dziewczynie obok, 9h sie meczyla, miala okropne skurcze, wyjeli jej go i zrobil jej sie az 1cm rozwarcia.. po calym dniu patrzenia na ta jej meke mam ochote stad uciec.
Juz nie jestem wcale podekscytowana tym, ze porod sie zbliza, jestem przerazona [emoji17]
Skurcze mi sie pisza caly czas, ale dalej nie sa bolesne, wiec juz stracilam nadzieje.
Troche sie podbudowalam jak poszlam do toalety i mialam wilgotna wkladke, zmienilam ja i zaraz znowu byla wilgotna, ale szczerze mowiac nie wiem czy to wody, wtedy by byla chyba po prostu mokra? Wydaje mi sie ze juz na sile szukam u siebie oznak jakiegokolwiek naturalnego zaczecia akcji a to po prostu spocila mi sie brocha :( [emoji23]

Nie dziwię ci się że złapiesz dole patrzeć na takie rzeczy.. ja łapie w domu..
Dziś już czwartek, piątek jutro.. trzymam kciuki za NORMALNEGO LEKARZA dzisiaj rano..
 
Dziewczyny wstałam i zaczynam wielki dzień, mało spalam niestety wrażenia nie dały mi pospać myślicie że dam radę?
Rano czop mi odpada , czekam jak przyjdzie ktoś i zobaczy moje rozwarcie .

Powodzenia, moze uda sie, ze akurat samoistnie zdazy sie jeszcze cos rozkrecic, tego Ci zycze z calego serca!! [emoji1364][emoji1364][emoji1364]
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry