Jutro idę do lekarza i zapytam czy duże przyrosty bety mają jakieś znaczenie i dam znaćJa mam przyrost 141% wiec też na moje oko duży chyba :/ niby mówią że minimum ma być 66% ale górnej granicy nie znalazłam
![]()
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Jutro idę do lekarza i zapytam czy duże przyrosty bety mają jakieś znaczenie i dam znaćJa mam przyrost 141% wiec też na moje oko duży chyba :/ niby mówią że minimum ma być 66% ale górnej granicy nie znalazłam
![]()
Dokładnie :-) i nie bój się powiedzieć o tym wprost szefowi, że Twój stan jest teraz wyjątkowy i musisz dbać już nie tylko o siebie. Ja mam mdłości, senność i lekkie rozkojarzenie dlatego nie chce za wszelką cenę nikomu niczego udowadniać. Nie startujemy do miana pracownika roku :-) jak to powiedziała moja doświadczona koleżanka "jeżeli nie daj Bóg stanie się coś złego przez to że nie chciałaś świadomie wyhamować to nikt Ciebie nawet nie poklepie po ramieniu". I to mnie otrzeźwiło. Szefowa ma świadomość że mogę w każdej chwili zwolnić się do domu oraz że prawdopodobnie czeka mnie L4 od lutego. Jeszcze parę tygodni temu wyprułabym sobie żyły a teraz po prostu mam inny punkt #1 na liście priorytetów :-)uważam właśnie tak samo!potrzebowałam takiej opinii!dziękuję:* wogole to ciekawa jestem reakcji lekarza jak go poprosze o to drugie zaświadczenie.to że jestem w ciąży.ok!jest to dla mnie zrozumiałe.natomiast takie zaświadczenie że mogę pracować jest bez sensu.. bo tak jak piszesz.dzisiaj mogę a jutro już kto to wie...
![]()
No masz rację,ja zamierzam jutro powiedzieć w pracy,ale mam stressDokładnie :-) i nie bój się powiedzieć o tym wprost szefowi, że Twój stan jest teraz wyjątkowy i musisz dbać już nie tylko o siebie. Ja mam mdłości, senność i lekkie rozkojarzenie dlatego nie chce za wszelką cenę nikomu niczego udowadniać. Nie startujemy do miana pracownika roku :-) jak to powiedziała moja doświadczona koleżanka "jeżeli nie daj Bóg stanie się coś złego przez to że nie chciałaś świadomie wyhamować to nikt Ciebie nawet nie poklepie po ramieniu". I to mnie otrzeźwiło. Szefowa ma świadomość że mogę w każdej chwili zwolnić się do domu oraz że prawdopodobnie czeka mnie L4 od lutego. Jeszcze parę tygodni temu wyprułabym sobie żyły a teraz po prostu mam inny punkt #1 na liście priorytetów :-)
![]()
masz całkowitą rację!!!!Dokładnie :-) i nie bój się powiedzieć o tym wprost szefowi, że Twój stan jest teraz wyjątkowy i musisz dbać już nie tylko o siebie. Ja mam mdłości, senność i lekkie rozkojarzenie dlatego nie chce za wszelką cenę nikomu niczego udowadniać. Nie startujemy do miana pracownika roku :-) jak to powiedziała moja doświadczona koleżanka "jeżeli nie daj Bóg stanie się coś złego przez to że nie chciałaś świadomie wyhamować to nikt Ciebie nawet nie poklepie po ramieniu". I to mnie otrzeźwiło. Szefowa ma świadomość że mogę w każdej chwili zwolnić się do domu oraz że prawdopodobnie czeka mnie L4 od lutego. Jeszcze parę tygodni temu wyprułabym sobie żyły a teraz po prostu mam inny punkt #1 na liście priorytetów :-)
![]()