Tosty ostatnio jadam regularnie. Co do zdrowego odżywiania to niestety w pracy jem szybko i aby cokolwiek, woec głównie są to kanapki. Staram się zjeść jakiś owoc chociaż raz dziennie. Mdłości u mnie zmalały na szczęście do minimum - chyba że jestem głodna, wiec wmstaram sie do tego nie dopuszczać.
Najwiękaszy problem mam z kolacjami. Musze coś zjeść z godzinę przed snem, bo inaczej nie zasnę bo tak mnie muli. Macie pomysły na coś lekkiego a jednocześnie sycącego? Dwa dni z rzędu jadłam omleta, ale też nie będe przecież codziennie jeść jajek. A nie chce też wcinać nie wiadomo czego bo na kg napewno się ro odbije