Berek.
Uwielbiam mojego terrorystę. Śmieje się w głos gdy tylko zobaczy wywalony jęzor. Też mi poczicie humoru
Po wczorajszej rozmowie z babką z OPSu jakiś przypływ mocy czuję... Jakoś muszę przetrwać dwa tygodnie.
W środę UWAGA przeprowadzamy się! Na razie to chyba będziemy żyć jak jaskiniowcy

ale S. załatwił chłopów i transport więc dziś pakuję kartony tak żeby meble mogli moje wziąć... kurde a szyba w kuchni nie zrobiona a łóżko chłopaków nie odnowione a a a a dużo a ale chyba już czas zebrać graty.... lęk, ekscytacja, niechęć i podniecenie jednocześnie... No i kurde gorsze dojazdy do szkoły K. przynajmniej do czasu zdjęcia tego cholernego gipsu.