reklama

Wrześniowe mamy 2018

  • Starter tematu Starter tematu Deleted member 178444
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Drogie mamy jakie macie doświadczenia z kolkami? Kiedy dziecko dostaje i jak sobie radzić?
U nas były przy starszym synu czyli 7lat temu. Nie pamiętam ile miał tygodni jak się zaczęły. Pamiętam pierwszy dzień był płacz od 12 w południe do wieczora do 19. Potem regularnie od 17 do 19... My podawaliśmy wtedy espumisan. Włączaliśmy suszarkę - szum trochę pomagał. Ogrzewalismy brzuszek ciepła pieluszka i masowalismy nosząc w pozycji kolkowej
 
reklama
hej, ja idę w środę na wizytę do swojego gin. też ciekawa jestem jak moje krocze, i te nacięcie sie zrosło. Przez tą lekarkę która powiedziała że ona nie daje mi pewnośći że to będzie dobrze zszyte się denerwuje :(
Czy wy coś kupowałyście lekarzom w podziękowaniu za prowadzenie ciąży? z tego co kojarzę seremida pisała że słodycze dałaś tak?
 
My kupilismy na probe 3, bo 2 sa na styk i czasami w nocy przelatuje siku bokiem- troche maja zapasu. Zakladam w dzien 2 a na noc 3.
Cyckuje od 2h albo i 3 z przerwami na rozmowe i spiewaniem. Niby w koncu zasnal, ale sie broni, wzdryga i rusza przez sen.
Meza mam przeziebionego. Dzisiaj spi w innym pokoju, mowie, zeby nie zblizal sie za bardzo do malego. Boje sie bardzo, zeby nie zarazil mi dziecka...:(
Edit: otworzyl oczy i zapalczywie wpil sie we mnie...syn, nie maz ;)
O losie! Chce juz sobie pojsc, juz jestem zmeczona tym cyckaniem, a dzisiaj wieczorem mamy powrorke "wielkiego zarcia" :(
 
reklama
My kupilismy na probe 3, bo 2 sa na styk i czasami w nocy przelatuje siku bokiem- troche maja zapasu. Zakladam w dzien 2 a na noc 3.
Cyckuje od 2h albo i 3 z przerwami na rozmowe i spiewaniem. Niby w koncu zasnal, ale sie broni, wzdryga i rusza przez sen.
Meza mam przeziebionego. Dzisiaj spi w innym pokoju, mowie, zeby nie zblizal sie za bardzo do malego. Boje sie bardzo, zeby nie zarazil mi dziecka...:(
Edit: otworzyl oczy i zapalczywie wpil sie we mnie...syn, nie maz ;)
O losie! Chce juz sobie pojsc, juz jestem zmeczona tym cyckaniem, a dzisiaj wieczorem mamy powrorke "wielkiego zarcia" :(

Moje dziecie zjadlo godzine temu i tez nie chce spac. Nawet juz swiatlo zgaszone, lezy u siebie z szumisiem, a dalej macha swoimi przeszczepami i chce gadac[emoji23] poki sie nie wyciszy to ja nie zasne, o losie :(
Moj maz cos tez marudzi, ze go rozklada, ale niestety do drugiego pokoju go nie wygonie, bo nie mamy [emoji23]
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry