reklama

Wrześniowe mamy 2019

reklama
U mojej gin na nfz też były odległe terminy w szpitalu i niestety to że jestem w ciąży nie pomogły bo Pani powiedziała że właśnie większość jest w ciąży i są to wizyty kontrolne itd. Co prawda termin był bliższy niż na lipiec ale zrezygnowałam i poszłam prytwanie. Koszt wizyt mnie nie przeraża tak bardzo jak właśnie koszt badań ale trudno- przeżyliśmy jakoś te 220 zł. Potem moja gin wymaga tylko co miesiąc badania moczu i co dwa morfologii chyba że będzie się coś działo. A za wizytę u gin razem z usg place 180 zl.
 
Hej dziewczyny! Ale tu wątków aż nie wiadomo od czego zacząć :)
@Myszka90 trzymam za Ciebie mocno kciuki kochana, nie poddawaj się :*

Ja dzisiaj byłam na badaniach, myślałam ze nie przeżyje na czczo ale przeżyłam. Plusy prywatnych laboratoriów sa takie ze nie ma kolejek :) No i utoczyla mi Pani 4 fiołki bo ze względu na konflikt robiłam odczyn Coombsa. A wizytuje w środę, podobnie jak wiele z was także będzie sporo wieści - oby samych dobrych :)

Ja syna rodziłam w sierpniu i ciąże wspominam bardzo dobrze, znosiłam upały, byłam bardzo aktywna. Teraz tez mam nadzieje ze załapiemy się na trochę ładnej pogody by maluszki mogły sobie leniuchować w woseczkach pod gołym niebem :)
 
Boze, ile wy piszecie :P Piszecie i piszecie, a czlowiek nie ma kiedy nadrobić.
Wrocilam dzis od kolejnego lekarza i kolejny powiedzial, ze raczej nie musze nic przyjmowac, bo mi awidność wyszla ponad 86, ale powtorzą badania. Jesli wyjdzie, ze wyjdzie dobrze, to bede miala niepotrzebne opakowania rovamycyny ;)
 
reklama
Boze, ile wy piszecie [emoji14] Piszecie i piszecie, a czlowiek nie ma kiedy nadrobić.
Wrocilam dzis od kolejnego lekarza i kolejny powiedzial, ze raczej nie musze nic przyjmowac, bo mi awidność wyszla ponad 86, ale powtorzą badania. Jesli wyjdzie, ze wyjdzie dobrze, to bede miala niepotrzebne opakowania rovamycyny ;)
Do porodu to my będziemy mieć z 50k stron xd [emoji23]
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry