moniczka2609
Fanka BB :)
Ja grupę krwi robiłam w 1 ciąży więc teraz już nie, jedynie te przeciwciała. No i oczywiście inne podstawy w ciąży.
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
My też na 4 ostatni m piętrze [emoji23] mąż w te lato kupił klimatyzację, wrzeszczała na niego, przez kilka dni się nie odzywałam ze po co kupił tyle kasy a w tym roku będę go po stopach całować [emoji23]Ja planowałam zająć w ciążę latem, przezimowac z brzuchem i wiosną spacerku z wozeczkiem. Z pierwszym synem się udało, urodzil się w kwietniu, wspaniała wiosna. Za drugim razem uznaliśmy że zrobimy tak samo, udało się znów zajść w ciążę w lipcu, ale los zakpił z Nas i ciąże straciłam. Teraz uznałam, że nie można tak ingerować w plany Boga i brać tak jak daje. Nie jestem zachwycona latem z brzuchem, mieszkam na ostatnim 4 piętrze bez windy, w upały mamy w domu same piekło no ale trudno![]()
Ja mam z chyba 2015 i nie mam ani potwierdzony ani niepotwierdzonyJa osobiście od około pół roku pobieram 2 grupy. I są wytyczne do pobrania przez 2 różne osoby żeby zminimalizować ryzyko popełnienia błędu. Ale umówmy się, że każda placówka pochodzi do tego inaczej. Ja na swojej grupie pobieranej we wrześniu 2018 mam pod wynikiem "wynik badania krwi niepotwierdzony" więc kolejne pobranie będzie już potwierdzone.Zobacz załącznik 939761
Bo wtedy pewnie jeszcze nie było wymogu 2 pobrań [emoji6] i tyle szczęścia bo ciągle coś wymyślają. Zamiast ułatwiać to ciągle utrudniają [emoji6]Ja mam z chyba 2015 i nie mam ani potwierdzony ani niepotwierdzony
@Aleeksandraa ja mieszkam na 3 piętrze bez windy, zastanawiałaś się już może lub masz doświadczenie jak rozwiązać problem z wózkiem? U mnie klatka jest tak wąska, że nie ma możliwości zostawiania wózka na niższych kondygnacjach, zresztą blok bez monitoringu więc bałabym się, że wózek zniknie od razu jak go zostawię, a takie targanie góra dół kilka razy dziennie wydaje mi się koszmarem...