Mój wykłada na uczelni medycznej (choć teraz głównie zdalnie). Zdecydowaliśmy się ze względu na ciąże, zawsze to jakaś osłona. My nie mieliśmy za bardzo obaw.Tak szczerze to my byliśmy sceptycznie nastawieni do szczepienia ale mąż musiał bo pracuje w szpitalu dziecięcym i bardzo często jest na oiomie.