Elodia
Fanka BB :)
Nakładki podczas karmienia + maść i wietrzenie cycków miedzy karmieniami (nie cały czas, ale chociaz chwilę po karmieniu) w moimpryzpadku zdziałało cuda i dość szybko się ranki zagoiły.Tez je kupie, moze akurat tym razem... oby!
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Nakładki podczas karmienia + maść i wietrzenie cycków miedzy karmieniami (nie cały czas, ale chociaz chwilę po karmieniu) w moimpryzpadku zdziałało cuda i dość szybko się ranki zagoiły.Tez je kupie, moze akurat tym razem... oby!
Ja sobie nie wyobrażam życia bez moich dzieci.. Między siostrami jest 14 lat różnicy i tak jak kiedyś było ok z jednym tak teraz bez tego drugiego diabelka nie widzę tegoJa mam juz syna i do mnie nadal to nie dociera. Co chwilą mówię do męża, że to dziecko już z nami zostanie do końca. I że ono będzie w domutakie małe,bezbronne. Jakies dziwne myślenia
![]()
Spróbuj ananasa. Dzisiaj wpieprzyłam wieczorem całą puszkę ananasa, i nie minelo pol godziny a w kiblu byłam [emoji90][emoji90]Przydałaby sie ale nieeee za łatwo by bylo [emoji23][emoji23][emoji1787][emoji1787][emoji1787][emoji1787]
Tak myślę, że jak mówią inne babki: na pewno idzie to jakoś ogarnąć, mniej lub bardziej, ale da radeTo ja mam 8 latka, mogę pojechać na zakupy a on sam zostaje w domu. Jestem przerażona że zacznę wszystko od nowa. Przeraża mnie to że nie chce żeby ucierpiał na tym mój syn, jeżdżę z nim 5 razy w tygodniu na zajęcia sportowe i czekam w samochodzie godzinę lub półtorej bo są w innych miejscowościach . Jak ja to ogarnę ?! Ale nie ma co gdybać na przód , myślę że dostosuję się do sytuacji![]()
Hej, będzie dobrze :-)Witam Panie. Jestem po pierwszym USG. Maleństwo 8t.5d.Trochę się stresowałam tą wizytą, bo w pierwszej wersji miałam być "majóweczką", ale pęcherzyk obumarł w 6 tyg. Teraz czekam niecierpliwie na pierwszy dzień jesieni [emoji7]
Jutro kupięSpróbuj ananasa. Dzisiaj wpieprzyłam wieczorem całą puszkę ananasa, i nie minelo pol godziny a w kiblu byłam [emoji90][emoji90]
Daj znać czy zadziałało, [emoji1787][emoji23]Jutro kupię [emoji848][emoji23]
No właśnie ja nie miałam jeszcze poranionych tylko bolały strasznie więc od razu zaczelam stosować zanim zaczęło się gorzej dziać. Pewnie z popękanymi jest dużo trudniej wygoić. Z tym cukrem to nie słyszałam.ja miałam pare maści, u mnie nic nie działałopołożna mi tez poleciła maltan, ale nic nie pomógł a jak przeczytałam, ze ma cukier w składzie i jak sutki są poranione to może prowadzić do grzybicy sutków. I przez chwile nawet schizowalam, ze mnie to dopadło :/ ale koniec końców sutki same się zagoiły i już było super.
Miałam intensywny weekend i nie nadrobię wszystkich wpisów. Teraz jeszcze trafiłam na taki smutny wątek. Jest mi bardzo przykro, trzymaj się Agnieszko... jeszcze będzie pięknie
Mój prawie dwulatek tak samo, dlatego przestałam o tym myśleć, żeby na zapas się nie stresować skoro to nic teraz nie da, a jak przyjdzie co do czego trzeba bedzie sobie poradzić. Nie my pierwsze, nie ostatnie damy radę.Całkiem normalne, obawy na początku i pod koniec, mimo całej ekscytacji.
Moje będzie drugie dziecko, ale ciekawe, czy są mamuśki, które przy drugiej ciąży, jak ja, też mają obawy. Córka ma 2.5 roku, w końcu zaczęła przesypiac noce, jak gdzieś jesteśmy, to w końcu mogę z ludźmi przy stole posiedzieć, bo się zajmie sama sobą, albo ktos co chwile się zmienia do zabawy. Większość rzeczy ogarnie, mam na myśli jakieś sprzątanie zabawek, mi pomoże w kuchni itd. A we wrześniu wszystko na nowo. Pampersy, karmienie, nieprzespane noce, Mąż ma taką pracę, że często może wyjeżdżać. Nie wiem, jak to będzie![]()
Ja czekam na pierwsze dziecko i w ogóle to do mnie nie docieraDziewczyny, jak zaczęłyśmy wczoraj te tematy porodowe, to tyle u mnie złej energii się pojawiło,takich leków, czarnych myśli, masakra. Chyba nie jestem jeszcze na to gotowa, mam nadzieję, że za jakieś 3 miesiące lepiej będzie. Ja jeszcze jestem na etapie, że ciąży nie łączę z dzieckiem, w sensie jeszcze nie mam wizualizacji życia po rozwiązaniu, myślę tylko o ciąży. Też tak macie? Dzisiaj byłam na pobraniu wymazu i położna mocno rozszerzyła wziernik, że pierwszy raz od dawna coś mnie przy badaniu bolało i już wszystkie traumy się przypomniały i wizja, że ja nie dam rady.
Cóż, myślę, że jeszcze nie dorosłam do tematu bólu (poród, karmienie, nieprzespane noce...). A może dziewczyny, które wciąż czekają na pierwsze dziecko mają podobnie? Takie nie w moim stylu smutki mnie łapią... Ale niezmiennie posyłam też uśmiech![]()