m.am
Fanka BB :)
Ja tam nie mam zamiaru nic mówić. Będę miała 2 karty ciąży założone najwyżej [emoji846]Ja za chwilę też idę do gina na nfz żeby dostać skierowanie na badania[emoji847] nie muszę chyba mówić że chodzę prywatnie?
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Ja tam nie mam zamiaru nic mówić. Będę miała 2 karty ciąży założone najwyżej [emoji846]Ja za chwilę też idę do gina na nfz żeby dostać skierowanie na badania[emoji847] nie muszę chyba mówić że chodzę prywatnie?
Też mam zamiar tak zrobićWłaśnie u mnie w ciąży sierpniowej też zero objawów, zero boli, krwawien, mdłości... I zdziwienie na usg ze coś nie tak...
Może i masz rację że to dobry znak...
Teraz byłam w toalecie i czysto, sutki dalej wrażliwe i mnie muli... Więc może gdzie luteina podrażniła i przez to to wszystko?
Właśnie zbieram się do lekarza rodzinnego, bo mam zalecenie na mnóstwo badań ale z racji że ginekolog prywatnie to te badania też prywatnie, pójdę do rodzinnego i poproszę o skierowanie przynajmniej na część, na którą może mi wypisać zawsze to prawie 100zl w kieszeni![]()
Ooo... Ja planuje od razu kobiecie powiedzieć że dostałam zalecenie od ginekologa na wykonanie badań i czy oze mi wypisać skierowanie xzdTeż mam zamiar tak zrobićKolezance tylko raz wypisał na początku rodzinny, przy kolejnej próbie zapytał się po co jej tak często badania, jak mu powiedziała że w ciąży jest to już jej nie chciał dawać skierowania.
Moja pierwsza beta taka sama a z wczoraj 1840Hej dziewczyny jestem nowadziś pozytywny test i beta hcg 14,4. Cykle 33 dniowe,dziś 35 dc a owu 6 stycznia.
W sobotę powtarzam betę a od jutra włączam heparynę i acard.
Moja pierwsza beta taka sama a z wczorajHej dziewczyny jestem nowadziś pozytywny test i beta hcg 14,4. Cykle 33 dniowe,dziś 35 dc a owu 6 stycznia.
W sobotę powtarzam betę a od jutra włączam heparynę i acard.
Tez od dwóch dni mam plamieniaTym razem już nie będę panikowała.. Już co ma być to będzie i już... A jak pojawi się dużo tego to na sor podjadę...Trudno... Strata wiadomo że boli... Ale jak już wiesz ze ty zrobiłaś wszystko co możliwe to pozostaje bezsilność i myśl o tym że coś musiało być nie tak...
Przepraszam za czarne scenariusze...
Daj znać jak tam po wizycie trzymamy kciukiJa Was dzisiaj podczytuje, ale powiem szczerze, że jest nas tak dużo, że trochę jeszcze nie ogarniam kto jest kim
W każdym razie gratuluje wszystkich dobrych wiadomości! Ja mam wizytę jutro o 9:15, wiec na szczęście rano i nie trzeba długo czekać. Mam nadzieje, że będzie ok, zobaczę serduszko i się trochę uspokoję![]()