reklama

wrześniowe mamy 2021

Ja narzekałam że objawów nie mam a teraz nie mogę sobie dać rady, w gębie kwas , w żołądku jakby coś mi siadło , nawet mnie teraz pot oblał i słabo się zrobiło . Mam już dość , ja nie wiem jak wy dacie radę pracować w takim stanie SZACUN !
Wczoraj grzecznie podziękowałam za zwolnienie a dziś umieram, niedobrze mi, głowa mnie boli i słabo mi się robi, nie mam siły na nic. Musiałam skrócić prace i się położyć :(
 
reklama
Ja narzekałam że objawów nie mam a teraz nie mogę sobie dać rady, w gębie kwas , w żołądku jakby coś mi siadło , nawet mnie teraz pot oblał i słabo się zrobiło . Mam już dość , ja nie wiem jak wy dacie radę pracować w takim stanie SZACUN !
no fakt łatwo nie jest, dzisiaj stacjonarnie byłam i w południe zrobiło mi się słabo i mdłości ale siedzę przy oknie więc je sobie na full otwarłam. Miałam farta, że nikt wtedy nie kręcił się w okolicy więc jakoś przeżyłam. Ale myślę, że też dużo zależy jaką się ma pracę. Biurowa chyba jest nieco łatwiejsza. Przy ciężkich fizycznych robotach raczej bym nie pociągnęła długo, tak samo ze staniem 8 godzin.
 
Wczoraj grzecznie podziękowałam za zwolnienie a dziś umieram, niedobrze mi, głowa mnie boli i słabo mi się robi, nie mam siły na nic. Musiałam skrócić prace i się położyć :(
ojej trzymaj się ! ja w sumie od niedzieli co wieczór mam zawroty głowy, słabo mi, kołatanie serca. Dzisiaj to samo trafiło się w południe. Najgorsze w tych objawach jest to, że nie znasz pory. Przynajmniej u mnie jest tak nierówno mam dni że jest super bezobjawowo a bywają takie momenty że nie mam siły na nic. Ja się pocieszam, że z czasem to mija.
 
no fakt łatwo nie jest, dzisiaj stacjonarnie byłam i w południe zrobiło mi się słabo i mdłości ale siedzę przy oknie więc je sobie na full otwarłam. Miałam farta, że nikt wtedy nie kręcił się w okolicy więc jakoś przeżyłam. Ale myślę, że też dużo zależy jaką się ma pracę. Biurowa chyba jest nieco łatwiejsza. Przy ciężkich fizycznych robotach raczej bym nie pociągnęła długo, tak samo ze staniem 8 godzin.
ja mam prace biurowa i dzisiaj wróciłam z bólem kości ogonowej od za dużej ilości siedzenia :P
 
Ja narzekałam że objawów nie mam a teraz nie mogę sobie dać rady, w gębie kwas , w żołądku jakby coś mi siadło , nawet mnie teraz pot oblał i słabo się zrobiło . Mam już dość , ja nie wiem jak wy dacie radę pracować w takim stanie SZACUN !
Powiem Ci, że właśnie świadomość, że idzie się do pracy wbrew pozorom pomaga się ogarnąć, jak miałam dzień urlopu na wizyte u lekarza to myślałam, że nie dojadę tak mną targało, a jak wiem, że muszę się zebrać to jakoś potrafię nad tym zapanować. Dziś mnie zmulilo raz w pracy (wtedy kaszle) to dziecko się pyta "ciociu co ci się stało?" ja na to "kochanie drapie mnie w gardełku, to chyba przeziębienie" i już młody zaczął gadać jak kiedyś jego drapało, wciągnął mnie w rozmowę i mi ochota na wizytę w WC przeszła :D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry