reklama

Wrześniowe mamy 2025

reklama
H

Mnie w cp wgl nie bolał brzuch, zaczął mnie boleć tylko raz jak pękł mi jajowód... Także tak jak mówisz nie ma co się nakręcać bo ani ból ani jego brak nie może wykluczyć cp..
A mnie w cp troche jednak bolal brzuch. Nie jakos mocno, no i caly czas mialam poczucie ze cos jest nie tak. Tym razem cisza, dlatego az za spokojnie jest 🤣
 
A mnie w cp troche jednak bolal brzuch. Nie jakos mocno, no i caly czas mialam poczucie ze cos jest nie tak. Tym razem cisza, dlatego az za spokojnie jest 🤣
A ja kurde nic, wyobraź sobie, że wyszła mi blada kreska poszłam na betę wyszła nie chcę skłamać ale z 13 a dwa dni później 9, więc uznałam to jako biochem, w ten sam dzień nawet dostałam " miesiączkę" więc już wgl wyglądało mi na biochem.. trwała normalnie tyle ile zawsze, skończyła się i w sumie świetnie się czułam.. a w okolicy dni plodnych i owulacji zaczął boleć mnie jakby jajnik i stwierdziłam, że to to bo nie raz mnie bolał, dopiero jak z bólu zaczęłam się zwijać po paru h pojechałam na sor... I wyszło, że jajowód pękł i cp. Może gdybym nie miała wtedy 10 miesięcznego bobasa jakoś bardziej doszukała bym się jakiś dziwnych objawów, a tak to kompletnie nic. Z jednej strony strasznie byłam zła na siebie, że zakończyło się to aż tak poważnie, z drugiej zgubiło mnie to super samopoczucie spadająca beta, i też ta miesiączka 🙈🙈
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry