reklama

Wrześnióweczki

Malusiolka
Każdy kobieta cc przechodzi inaczej. Ja w pierwszej ciąży miałam wywoływany poród. Wiadomo kroplowki, jakieś zastrzyki itd. Nie dało rady. W końcu zrobili mi cc na cito po 15 porodu. Długo dochodziła do siebie. Dziękuję Bogu że wszystko tak się ułożyło bo później jak się okazało córka była owinięta 2x pepowina wokół szyi.
 
reklama
Malusiolka
Każdy kobieta cc przechodzi inaczej. Ja w pierwszej ciąży miałam wywoływany poród. Wiadomo kroplowki, jakieś zastrzyki itd. Nie dało rady. W końcu zrobili mi cc na cito po 15 porodu. Długo dochodziła do siebie. Dziękuję Bogu że wszystko tak się ułożyło bo później jak się okazało córka była owinięta 2x pepowina wokół szyi.
15 godzinach*
Ech te telefony☺
 
Malusiolka - ja mogę tylko powiedzieć, że moje 2 koleżanki miały cc i nie wiedzą co baby panikują przed nią. Szybko poszło, szybko doszły do siebie. Ale pewnie ile kobiet tyle opinii.
 
Podobno szybciej dochodzi się do siebie po cc planowanej niż po cc ratujacej. Ale na pewno też dużo zależy od progu bólu. Ja muszę się przyznać, że jestem cienki Bolek jeśli chodzi o wytrzymałość na ból.
 
Wrrrrrrrr pisałam rano, że mdłości od kilku dni wieczorem mijały. Nie dzisiaj niestety...... Ledwo żyję. A na dodatek sama z małym cały dzień bo mąż na integrację z pracy do stolicy pojechał. Masakra.
 
Molly jak się trzymasz???

Takie dobre rzeczy macie do jedzenia. Jeny o czym nie pomyślę to mi się śnił. :( zalewajka, paczki, barszcz czerwony z uszkami...

Marzen nie stresuj się. Spokojnie. ;*

Anik będzie dobrze, nie myśl o takich rzeczach. A bałaganem się nie przejmuj.

Acgug ja także będę robiła prenatalne badania żeby wiedzieć czy z maluszkiem wszystko dobrze.

Hess gratuluję :):)
Ile ty masz lat ? ;) nie za mloda jestes na to badanie ?
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry