reklama

Wrześnióweczki

reklama
Kornela123 ja też mam nr prywatny do swojego gina. Raz pamiętam zrobiła mi KTG w sobotę.
Moja bratowa chodziła na NFZ do lekarza i chwalila bardzo.
 
KasiaMarysia Ogólnie większość lekarzy trzeba ciągnąć za język, masz prawo zadawać pytania. Najgorzej jest jak się trafi na takiego co odpowiada z łaską. Mój lekarz też sam z siebie za dużo nie mówi ale jak mu zadaje pytania to odpowiada mi bardzo dokładnie, wręcz wygłasza wykład i jest bardzo miły. W tej chwili chodzę na NFZ na który mój lekarz przeniósł mnie sam z siebie nawet mi o tym nie mówiąc. I też mam nr do niego.
 
Naprawdę jak robi badanie USG to cisza taka, dopiero ostatnio pokazała mi gdzie jest główka, rączka. A jak zapytałam o te prenatalne to tak zimno odpowiedziała, ani nie doradzila.

To zastanów się nad zmianą. Poszukaj innego na nfz może będzie lepszy. Ja zadaję mnóstwo pytań mojej gin a ona chętnie mi odpowiada i wszystko dokładnie mi pokazuje na usg.
 
Ja place 140 pln, usg jesli trzeba jest do dyspozycji, w cenie wizyty byla tez cytologia.
Moja gin jako lekarz robi bardzo dobre wrazenie. Robi dokladny wywiad, zleca badania, wszystko tlumaczy etc. Trzyma pewien dystans... no ale trudno, w koncu nie chodze do niej na kawe.


ckai3e3kikq3p3qp.png
 
Cześć kobitki:tak:

Wczoraj mi dzień minął na spaniu...dosłownie jakaś taka nie do życia byłam:baffled:
Wstałam o 7.10 od razu z bólem głowy ale jakoś wstałam bo musiała...młodszą na 8.00 do przedszkola odstawić...wróciłam do domu o 8.30 i od razu poszłam spać...przebudziłam się o 12.30 ale zanim się zwlekłam z łóżka była już 13.00 potem coś tam porobiłam, zjadałam ze starszą obiad no i już była prawie 15.00 więc z Amandą poszliśmy odebrać naszego przedszkolaka przy okazji wstąpiłyśmy do biblioteki...po powrocie do domu mężulek zajął się dziewczynkami a ja znowu drzemkę sobie ucięłam prawie do wieczora:unsure:


Dzisiaj miałam wizytę u endokrynologa byłam zapisana na 10.00 ale było małe opóźnienie i weszłam dopiero o 10.45:confused2: Pani dr bardzo profesjonalnie podeszła do sprawy...także sama u niej spędziłam co najmniej pół godziny:tak:
Wyniki nie ukrywała że nie wyszły dobrze ale dostałam lek Euthyrox N50 który ma niby poprawić wyniki:confused:
Zleciła mi również do wykonania : TSH3-cia generacja, oznaczenie wit.D3, Przeciwciała anty TG i przeciwciała anty TPO..i za 4 tygodnie do kontroli:sorry2:
 
Cześć Aluśka :) To miałaś wczoraj na prawdę ciężki dzień. Opóźnienie to i tak małe, ja raz czekałam 6 godzin tyle było ludzi, a i pani doktor bardzo długo trzymała w gabinecie. Euthyrox zbije Ci TSH, to bardzo dobry lek, ja nim poprawiłam swoje wyniki kilka lat temu jak miałam niedoczynność, brałam dawkę 37,5. Teraz dostałam dawkę 75. Na pewno za 4 tygodnie będziesz już miała lepsze wyniki :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry