Fasolka gratki za córcię
a teraz będzie sprawozdanie z mojej dzisiejszej wizyty w Medicoverze...miało byc lajtowo, zależało mi na skierowniu do szpitala w Wilanowie na usg połówkowe-maja tam najlepszy sprzęt w kraju....
ginka z Medicover stwierdziła,że moja ginka z NFZ ma duże doświadczenie i ona nie widzi powodu żeby teraz zmieniać w połowie ciąży

według niej z badania na fotelu wychodzi,że jestem w 24 tyg, z usg 21; 3 tyg różnicy, stwierdziła,że albo pomyliłam daty miesiączki, albo cos z owulacją mam nie tak albo z dzieckiem coś nie halo....
potem chciała sprawdzić tętno płodu, ale go nie znalazła

dała mi skierownie do szpitala na KTG
jechałam sama 2g z Tarchomina na Wilanów, na KTG tętna nie wyczuli bo według pielęgniarki ciaża 21 tydz za mała na takie badanie
potem sie dowiedziałam,że moja karta członkowska nie obejmuje wizyty u lekarza w szpitalu tylko w przychodni i trzeba zapłacić 160pln
na szczeście się zlitowali i zabrali mnie na usg
według lekarza wszystko jest z dzieckiem ok, no i sisusiaka pokazał więc na 100% ;
ja już cholery dostaję z tym wszystkim, jedna ginka z NFZ mówi mi,że jak mam twardy brzuch na wieczór to mam wziąć 2 nospy, ta z Medicover każe od razu jechać do szpitala na KTG

któraś z dziewczyn pisała,że jak roznica w tyg jest większa niż 2 to z płodem jets coś nie tak :-( ja oszaleję

czemu ja trafiam na takich lekarzy
i jakby jeszcze tego było mało lekarz z NFZ, który robił mi ostatnie usg na wypisie napisał łożysko w 2 stopniu dojrzałości...to usg bylo robione w 20 tyg, ginka z NFZ na moje pytanie co to oznacza? odpowiedziała-nic nie oznacza, ginka z Medicoveru stwierdziła,że łożysko za stare na ten etap ciąży a ginek, ktory robił mi to dzisiejsze usg w szpitalu powiedział,że w tym okresie się w ogóle nie oznacza stopnia dojrzalości lożyska...
jak tu nie zwariować?!