reklama

Wrześniówki u lekarza.

Witam przy kawce i śniadanku :)

Fasolka niesamowite przeżycia. Podziwiam Cię, że masz siły na kolejne ciąże. Teraz musi być dobrze, Twój Aniołek czuwa.

Pajka tak. Wolę tam gdzie moja ginka. Podsyłaj linki, też poczytam :) Ciebie też podziwiam. A Ty gdzie rodzisz???
Też chciałabym 3 dzieci, ale nie wiem jak się los potoczy. Po Aniołku czekamy na naszą dzidzię.

Kobietki, a w którym tygodniu najlepiej zrobić tą glukozę???
 
reklama
Do_It ja też tam na Bogucicach bo tam moja ginka :)gdzieś tutaj na BB to czytaąłm jak znajde to linka podesle:) co do glukozy moja ginka kazala zreobić w granicach 26 tc
 
Dzięki dziewczynki.
To mi akurat glukoza przypada na koniec 26tc.

I jakoś wszystko tak się dobrze układa, że badania - holtera i ukg - i kolejną wizytę u kardiologa będę miała przez wizytą u ginekolog :)

Pajka to czekam na te linki :D Zawsze w razie czego mam pod nosem kolejowy i na medyków :)
 
Do_It poszukam wieczorem bo teraz zalatana jestem :) ale wiem, ze chyba tam pierwszeństwo maja od lekarzy z tego szpitala...a podobno ludzie aż z Żywca przyjeżdżają tam...może do września cos się zmieni podpytaj swojej gin a ja swojej :) ciekawe co powiedzą :D
 
Ja jadę na glukozę w czwartek :) 75g, ale myślę że dam radę z całą cytrynką ;)

Nie wiem czy Wy też macie takie coś na karcie, ale u mnie jest miejsce na wynik glukozy po obciążeniu i jest zaznaczone 24-28 tydzień.

Widzę, że rozpętałam małe piekiełko paniami z przychodni :/


Fosolka, Patrysia* - a ja Wam zazdroszczę możliwości bycia mamą 3 dzieci :* Wiem sama, że dobrowolnie nie zdecyduję się na trzecie dziecko, bo będzie zagrożone konfliktem serologicznym, z którym w najgorszych przypadkach wiążą się poważne wady u dziecka, choroba lub śmierć, a w najlżejszych przetaczanie krwi maluchowi jeszcze w brzuchu :(
Mieliśmy konflikt już w pierwszej ciąży, która najprawdopodobniej pierwsza nie była, mój organizm zdążył wytworzyć przeciwciała i nie można było już podać immunoglobuliny. Teraz każda ciąża to loteria, ale też każde kolejne dziecko jest w coraz gorszej sytuacji :( Na tego bobasa jeszcze się zdecydowałam, bo tak wielkie niebezpieczeństwo mu jeszcze nie grozi. Ale jeśli ma Rh+, to kolejne dziecko... :( Nie ma mowy :(
A zawsze chciałam 3 dzieci, mój M nawet czworo ;) Ale w naszych czasach na 4 już byśmy chyba nie wyrobili...
 
reklama
Dzięki Patrysia :)
Teraz najważniejsze, żeby maleństwo było zdrowe, już nawet nie liczy się dla mnie płeć, mogę nie mieć nigdy córeczki, tylko żeby nie czekały nas jakieś poważne zabiegi w trakcie ciąży, czy maluszka zaraz po urodzeniu :/ Pamiętam ile strachu się najadłam jak się okazało, że Patryk ok. 37 tygodnia ma obrzęk brzuszka :( Byliśmy w szpitalu na obserwacji, ale na szczęście przeciwciała same zaczęły spadać, mały urodził się zdrowy niecałe 2 tygodnie po wyjściu ze szpitala i jedyny ślad konfliktu to była żółtaczka od pierwszej doby życia, która trzymała się około 2 miesięcy.
Teraz czeka nas oznaczanie poziomu przeciwciał ok. 28 tygodnia, ale pewnie nic nie wyjdzie - zawsze się pokazują po 30 tygodniu, z Pysiem dopiero w 34.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry