reklama

Wrześniówki u lekarza.

reklama
patrysia* z tego co sie orientuję sporo z tych które miały zmianę płci wróciły do poprzedniej;p więc były fałszywe alarmy też;) nie ma się co denerwować ;)

no właśnie też o to chodzi:/nie chce aby mi zaburzano w głowie...jest synek i niech jest synek:)a nie tu nagle córcia i co tak przez mieisąc do kolejnej wizyty nastawić sie na córke?a potem usłyszeć że jednak synek jak było wcześniej mówione...ja się bardzo przywiązuje do płci której mi gin powie i nie chce bay mi mieszano w emocjach głowie...tym bardziej boje się że ten gin taki sobie jest do którego chodze(do tego co bardzo ufam i lubie nie dam rady jeździć bo on prywata i jeszcze niezły dojazd...badał mi dwie ciąże i nigdy nie czułam tak ajk przy tym ginu czyli niekiedy złosć niepewnosć...)...
 
ja tez sie stresuje jutro ide na 16.20, denerwuje sie bo lekarz bedzie mnie pierwszy raz badal dopochwowo odkad przepisal mi luteine, najsmieszniejsze jest to, ze mowilam mu, ze mi nie starczy tych tabletek do 14ego, na co on mi mowi, ze mam przyjsc 11ego, a okazalo sie, ze w sb rano zaczely mi sie konczyc tabletki i teraz biore dwie dziennie zamiast trzy, eh ciekawe co tam jutro wyjdzie, mam nadzieje ze tam nadal wszystko pozamykane, a bole sa np. tylko od zrostow po pierwszym cc
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry