reklama

Wrześniówki u lekarza.

Ja jak na razie na ginekologa, USG, badania i lekarstwa wydałam ok 1500 zł.

Co do szpitala to od początku byłam zdecydowana. Porodówka jest odnowiona, porody rodzinne w standardzie, szpital 20 minut drogi od mojego mieszkania i moja ginekolożka pracuje w tym szpitalu. Z tego co się dowiadywałam to nie można wykupić sobie położnej - rodzi się przy tej co jest na dyżurze. Na forum dowiadywałam się, że generalnie większość z nich jest super - gorzej ponoć z pielęgniarkami na noworodkach.
 
reklama
Dziewczyny doleciałam cała i zdrowa w dwupaku :) Lenka kopała jak zawsze i dalej się odzywa więc jestem spokojna. Zero stresu, pora na relaks i odpoczynek w słonecznej Polsce:-D Pozdrawiam i trzymam kciuki za wizytujące&&&&&
 
czesc kofane moje :-)
Wczoraj na wizycie Pani doktor stwierdziłą, że mam super aktywną macicę :-) się uśmiałam , co gorsza nic na nia nie działa, dostałąm Relanium 2, więc słabe, które mam sobie zapodwaca po południu i wieczorkiem.
wczoraj wzięłam pierwsza tabletkę i nie wiem, co bo brałam ją na noc i zasnęłam :-D, ale chyba mi się moja "wspaniała macica" rozluzniła :)
Wyniki krwi mam dobre na całe szczęście, choć zapobiegawczo przepisała mi lek o nazwie Burak forte - bo moja dzidzia jest duzia i ciagnie ze mnie ile wlezie :tak:;-)

Nata wczoraj ważyła 1310 w 28 tyg i 4 dniu , a z wagi wyszło, że to juz 30 tydzien :-)
Pani doktor powiedziała, że moja dziewczynka ma się dobrze :)

Aha szyjka ma może 2 cm, nie wykluczone, że jak pójdę za 19 dni na prenatalne i wizytę, to pojadę do szpitala :) Ale jest zamknięta :)

Tyle ło mnie, znaczy się ło nas :tak::-D
Teraz Was podczytam :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry