reklama

Wrześniówki u lekarza.

z synkiem jak bylam w ciaży zapadały mi sie żyły... w szpitalu, zeby wkłóć wenflon miałam 13 razy kłócie...
ja jeszcze nie mam skierowania na badanie krwi pewnie dostane na nastepnej wizycie...

nie biore witamin bo w pierwszej ciazy miałam po nich mega mdłosci... biorę kwas foliowy i jem sporo owoców:)
 
reklama
Ja też jak na razie biorę tylko kwas foliowy. Pani doktor mówiła mi na pierwszej wizycie, żebym na własną rękę nie brała nawet żadnych witamin bo gdy zajdzie taka potrzebna to ona mi je sama przepisze.
 
CZeeeść,
od wczoraj żyje w świadomości że we wrześniu moje życie zmieni się o 360 ' . Biorę tylko kwas foliowy(wcześniej miałam 15mg a teraz dostałam 5mg- nie wiedzieć czemu???) no i luteinę- bo jak pani dr usłyszała, że siostra cioteczna od strony mamy poroniła, to dała mi luteinę na podtrzymanie. Zostałam pouczona o zdrowym trybie życia i zakazie chodzenia w ciasnych spodniach.... czyli muszę kupić szelki żeby nie gubić "luźnych" spodni ;)
 
demetrios- nie powinno się jeść nawet witamin bez konsultacji z ginem, zwłaszcza w pierwszym trymestrze, więc ja bym nie ryzykowała i poczekala co lekarz powie ;)
 
Magdba ja w poprzedniej ciąży nosiłam szelki ale to już tak trochę później jak brzusio był większy a spodnie ciążówki mi się trochę zsuwały co mnie irytowało tym bardziej, że to był czas jesienno-zimowy więc nie chciałam sobie przeziębić korzonek czy nerek. Nikt ich nie widział bo miałam zawsze pod sweterkiem czy bluzką.


W poprzedniej ciąży nie brałam żadnych witamin poza kwasem foliowym i przez całą ciążę poza dniem porodu miałam wszystkie wyniki badań bez zarzutu. Teraz gin kazał mi łykać Prenatal Complex 2 razy dziennie ale ja biorę raz dziennie (majątek bym na to wydała) bo myślę, że jest mi to nie potrzebne. Być może zalecił to bo jestem rok po poprzedniej ciąży i właściwie dopiero dwa tygodnie temu przestałam karmić. Ale wyniki badań póki co i tak miałam dobre.
 
Ostatnia edycja:
Magdba chyba o 180 stopni :) 360 to wróciłabys do stanu w jakim jestes:)

Cyniczna jeżeli masz problem z żelazem i potasem to powinnas pic soki pomidorowe i soki buraczane:) a nie faszerować sie tabletami :P
 
cyniczna- mnie też zawsze podejrzewali o anemię, ale taki już mój urok. lekarz kazał jeść dużo szpinaku (jak lubisz- bo ja nie) i natki od pietruszki (tą uwielbiam); buraczki, pomodory. mi jeszcze kazał jeść wątróbke i pić czerwone wino- ale to na czerwone krwinki bo też mialam kiepskie ;)
 
Hej,

Ja wszywstkie badania krwi mialam w listopadzie, lista dluga...
hiv, zoltaczki b i c, cytomegalowirus, rozyczka, toksoplazmoza, morfologia zwykla, zelazo, kilka chorob wenerycznych (nie wiem jak po polsku) oj i wiele innych... W sumie 5 duzych i 1 mala fiolka krwi plus tydzien wczesniej szeroka morfologia u rodzinnego, tez 5 fiolek.

Cale szczescie odpornosc na tokso i rozyczke mam, niestety na cytomegalowirusa nie, wiec musze uwazac (najgorsze, ze grupy ryzyka, od ktorych moge sie zarazic to np ludzie przyjmujacy leki immunosupresyjne a takie moj maz bierze...).

Musze jutro z pania dr wyjasnic jak sie wezmiemy za moje niepicie,nietolerancje laktozy, duze ryzyko anemii (juz nie raz mialam) i co mam zrobic z cytomegalowirusem.

Pajka - przy problemach z zelazem diete mozna sobie wsadzic...zalezy jak powazny jest problem i czy chodzi oprolemy z wchlanianiem czy inne i jak duzy jest niedobor ale w ciazy zapotrzebowanie na zelazo jest gigantyczne i jak ktosma z zelazem problem to nie da rady tego burakami nadrobic.ale wszystko nalezy z lekarzem konsultowac.
 
reklama
Hej,

Pajka - przy problemach z zelazem diete mozna sobie wsadzic...zalezy jak powazny jest problem i czy chodzi oprolemy z wchlanianiem czy inne i jak duzy jest niedobor ale w ciazy zapotrzebowanie na zelazo jest gigantyczne i jak ktosma z zelazem problem to nie da rady tego burakami nadrobic.ale wszystko nalezy z lekarzem konsultowac.

Urodziłam się z wrodzoną wadą nerek, mam zaburzoną zdolność przyswajania i po prostu nadmiernie tracę te pierwiastki wraz z moczem - magnez, żelazo, potas... Jako tako sobie z tym radzę na co dzień, jednak w ciąży potrzebuję więcej tych pierwiastków i samo jedzenie nie wystarcza. W ciąży miałam bardzo złe wyniki, a suplementy zaczęłam brać dopiero, jak źle było, więc się zastanawiam, czy nie chuchać na zimne...:confused::dry:

A tak nawiasem mówiąc byłam w poniedziałek u urologa swojego i mam 2 kamienie na lewej nerce. Wodę Jana piję w nadziei, że pomoże i że będzie lepiej niż w poprzedniej ciąży...:confused::baffled:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry