Lotka zazdroszczę lekarza! i trzymam kciuki
Ja już po wizycie, w sumie to dupa, popłakałam się po tym wszystkim, mam dość

moja gin dzisiaj była mega jakaś taka nie w sosie, mało miło było, w każdym razie stwierdziła, że terminu to mam jeszcze daleko i co ja się tak już wybieram (daleko? teoretycznie 1,5 tyg!!!)
Potem zbadała, powiedziała, że wszystko pozamykane, wysoko i nic się nie zapowiada, ogólnie jej zdaniem przenoszę

i w sumie to nie mam co sie łudzić.
Mam zatrzymane sporo wody i zaczęła mnie tym straszyć, ale nie ma na to metody.
jedyne co to wyniki mam super.
Ale ogólnie było niemiło i w sumie nic nie wiem, to znaczy wiem, że nie urodzę szybko i tyle. O ktg w końcu sie nie spytałam, eh... doła mam :-(