reklama

Wrześniówkowe mamy

Xeone - śliczny dzidziulek :)
maraniko - no powitania są najprzyjemniejszy.... wtedy czuję, jakbysmy się dopiero zaczęli spotykać, seks jest taki wspaniały jak na poczaku związku....:-) Za to pożegnania są okropne... Ale widzę, że znalazłam koleżankę niedoli ;)
cfcgirl - dziewczyny mają racje, jak tylko coś się będzie działo leć od razu do szpitala... wszystko będzie dobrze, skoro nie plamisz, to najważniejsze... Do wtorku zostały 2 dni, dużo leż, odpoczywaj, trzymam kciuki...

no to ja się pochwalę ostatnim zdjęciem mojego bąbelka (było zrobione 13t4d)
 
reklama
Dziękuje Wam za słowa otuchy i pocieszenia. Zaczynam pozytywnie myśleć. Nie ma innej opcji, będzie dobrze.Musi być. A swoją drogą jaki to strach o dziecko jest już odczuwalny- jak wielka i niezbadana jest miłość matki. Jakie to piękne uczucie...
 
Oj zgadzam sie z toba w 100%. Jak lezalam w szpitalu czekajac na usg i modlac sie zeby dzieciatko zylo to zastanawialam sie jak to mozliwe, ze przez dwa miesiace tak bardzo mocno je pokochalam. Teraz nie wyobrazam juz sobie zeby moglo go zabraknac. I nie wazne ze ciagle fatalnie sie czuje, ciagle wymiotuje, mam zgage i inne okropienstwa - dla tej malej istosti chyba scierpie wszystko.
 
A ja to poki co w ogole nie potrafie o sobie myslec w kategorii "matka"
o rany: ja mama - jakos mi sie to w glowie nie miesci
ale nie moge sie juz doczekac jak bede miec malenstwo na rekach:-)
 
Hej
przed chwilą znowu pokazała się krew. Natychmiast zadzwoniłam do tej kliniki co do niej we wtorek jade, bo tak mi na pogotowiu kazali. I pani po drugiej stronie mi powiedziała,że mam wziąść...paracetamol.:wściekła/y: Dlaczego oni tak wierzą w paracetamol? Nie wzięłam, bo się boję brac cokolwiek w tak wczesnej ciąży. Leże i staram się myśleć pozytywnie.
No ale i jest dobra wiadomość dzisiaj.Teściwowa przylatuje sama. Moja gadka jednak poskutkowała:tak:
 
Ja dzis lekko zagadana jestem...

Cfc, moja rada jest taka.. To znaczy powiem Ci to co mi moja ginka kazala...
jesli nawet tutaj bede to moja rodzina ( mama,tata, ktokolwiek) maja i tak zalatwiac mi duphaston. Akurat teraz mam przerwe.. Bo gdybym miala to bym Ci wyslala... Ale moze niech ktos od Ciebie z Polski pojdzie do jakiegos gina i Ci cos zalatwi?
 
Harharani ja już za parę dni jade do Polski więc popędzę do gina natychmiast. I od razu powiem o tych plamieniach. Boję się tylko,że w tej pieprzonej klinice jak to wszedzie w Anglii nie zrobią nam wszystkich badań. Ja już szukałam prywatnego gina,ale nie znalazłam w naszej okolicy.:no: Zostało mi tylko się modlić. Chyba by mi serduszko teraz pękło.Nawet nie chce myśleć o tym:hmm:
 
Hej Wrześnióweczki:-)
Cfc napisz koniecznie jak zdrówko? Mam nadzieję, że jest już lepiej. Trzymam kciuki.
Xeone śliczny Maluszek:tak:
Harsharani przykro mi, że Twój Facet ma takie podejście do sprawy. Powinien Cię właśnie teraz wspierać, a nie wypominać brak pracy. Jeśli masz w najbliższym czasie taką możliwość, to odwiedź rodziców. Na pewno przy nich się uspokoisz, a pewnie Twój M. w tym czasie zatęskni i przemyśli swoje postępowanie. A w ogóle to jak większość Dziewczyn uważam, że może On się obawia, jak utrzyma rodzinę, to taki męski odwieczny dylemat. Tyle że to nie usprawiedliwia tego, w jaki sposób potraktował Ciebie. Ściskam Cię wirtualnie i trzymam kciuki, żeby się wszystko pomyślnie ułożyło.
Ja w sobotę byłam u ginki, mówiłam o problemach z pęcherzem..Kazała zrobić mi badania moczu i przepisała UROSEPT, takie ziołowe tabletki. Póki co pomogło, łącznie z sokiem z żurawiny, który piję nadal;-) A za 2 tygodnie mam się zgłosić na kolejne USG:tak:
 
Cóż pokazała mi się wczoraj w nocy jasna krew.natychmiast pojechaliśmy na pogotowie i nie zrobili znowu nic.Musze czekac do jutra na USG.Dzisiaj nie było juz krwi,ale dół brzucha pobolewa.:-(
To jest skonczony 11 tydzień ciąży, rozpoczęty 12. Staram się pozytywnie myślec ,ale wierzcie mi,że nie jest mi łatwo. Mam nadzieje,ze jutro się okaże ,że wszystko jest w porządku.Wczoraj się rozryczałam na pogotowiu i zapytalam, wręcz ich błagałam czy nie moga sprawdzic czy bije we mnie serduszko. Nie maja sprzętu. Ręcę opadają. :wściekła/y:
trzymajcie za mnie kciuki i jak tylko cos bede wiedziała zaraz dam wam znać.
Całuje Was wszystkie
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry