reklama

Wrześniówkowe mamy

Witajcie Marianny
Naomi- nie mialam przykamnosci byc z wami od 'tamtych' dni ale teraz moze nadrobie starcone tygodnie.
Kasia - ja tez uwielbiam 'hjuda diupe' mojego szkraba;-):-)
Majandra- no to super ze magisterka ruszyla pelan para...ciekawa jestem jaki wybralas temat? no i zdrowiej dziewczyno:tak:
Agulka - tylko nie stara, tylko nie stara, prosze! ;-)ja i Nuska mamy 29 wiosen...:-p
Mojemu Stachulcowi tez chyba ida zeby bo ostatnio namietnie ssie paluchy ( wszystkie 40sztuk):laugh2: ale marudny nie jest...wyjatek: przy wieczornym masazu - taki glodny i zmeczony ze drze sie jak stare przescieradlo:laugh2:
 
reklama
Mojemu Stachulcowi tez chyba ida zeby bo ostatnio namietnie ssie paluchy ( wszystkie 40sztuk):laugh2: ale marudny nie jest...wyjatek: przy wieczornym masazu - taki glodny i zmeczony ze drze sie jak stare przescieradlo:laugh2:

40? Czyżbym o czymś nie wiedziała?

Ja w lutym skończyłam 30 wiosenek. Oj ja babulina.
A z którego Ty nasza "rybko" jedna:-D bo mój mąż jest z 20-ego z tym że ma roczek więcej niż Ty.
 
Witam wszystkie wrześniówkowe mamy!
Ostatnio odkryłam to forum i postanowilam do Was dołaczyc. 5 września 2007 urodziłam córeczkę Natalkę. Obecnie siedzimy sobie w domku ale od września Natka idzie do żłobka. Trochę się tym martwię ale mamy jeszcze trochę czasu na przygotowania. Miło mi gdy wiem że mam towarzystwo tylu mam, których dzieci są w wieku Natalki. Mam nadzieję, że będę miała okazję dowiedziec się od Was paru cennych dla mnie rzeczy.
Pozdrawiam gorąco
 
Czesc u nas dzisiaj bardzo meczacy dzien bylismy w Tychach u endykrynologa z Zuzia na szczescie wszystko w porzadku martwi mnie tylko to ze prawie nic nie przybrala przez ostatni miesiac ,ale jak chce jej dac "dodatkowego" cycka to nie chce...dodatkowo zeby bylo malo atrakcji to W uparl sie zeby jeszcze odwiedzic rodzicow a Zuzka byla strasznie zmeczona (czekalismy godzine w kolejce zeby wejsc do lekarza) no i strasznie plakala w samochodzie wreszcie usnela ale jak dojechalizmy do rodzicow to oczywiscie sie obudzila wiec mowie W zebysmy zostali u nich na noc bo szkoda mala ciagnac po nocy ale nie on uparl sie ze musimy jechac do domu no i znowy bylo 20 minut "wycia " w samochodzie az pare kilometrow przed domem usnela ale przy wyjmowaniu z samochodu znowu sie obudzila:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:
Strasznie sie z W poklocilismy i tak latwo mi na pewo sie przejdzie bedzie musial sie postarac:tak:,pocieszajace jest tylko to ze jest mu teraz bardzo przykro i dobrze mu tak;-)
Doti mam nadzieje ze Oskarek szybko wyzdrowieje co do lekarst niestety Ci nie pomoge bo na szczescie (odpukac) Zuzia jeszcze nie byla chora wiec sie na tym nie znam
 
A my już na nogach :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:

Doti :-( trzymam kciuki za szybki powrót Oskarka do zdrowia. To jest okropne jak dziecko w dodatku takie malutkie choruje :-( bardzo mi żal takich maleńśtw jak np mają katar tak się meczą, a wystarczyłoby nosek wydmuchać :dry: jak to łatwo powiedziane.

Luandzia dobrze, że z Zuzią wszystko dobrze, ale szkoda mi jej było czytając Twego posta :dry: te chłopy zawsze coś wymyślą.

Kinga witaj :-) coraz większe grono Kubusia rówieśników się zbiera :laugh2::laugh2::laugh2:
 
Hruda, temat mojej pracy nie jest jakiś arcyciekawy. Poszłam na łatwiznę, bo nie mam czasu na jakieś super nietypową pracę. Rola Środowiskowych Ognisk Wychowawczych w wychowaniu dzieci i młodzieży z rodzin zagrożonych patologią. Wybrałam ten temat, bo mnie interesuje profilaktyka, poza tym już drugi rok mam praktyki w ognisku.
 
reklama
Ja też się jeszcze witam z rana z kawulcą,bo potem mam trochę szycia:szok:Zakupiłam niedrogo i fajne firaneczki,więc potrzeba jest obrobić i pasek na zmarszczenie dodać :szok:
Dziś brzydka pogoda,leje od rana i będziemy zmuszeni posiedzieć w domciu:wściekła/y:

Kinga i Aniołku(pamiętam) witajcie!!!!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry