reklama

Wrześniówkowe mamy

a moja maruda juz od godziny trze oczy i jeczy, ale spac nie pojdzie, bo po co:crazy:

byla u nas babcia julitki, wiec dzionek szybko minal. skoczylam na zakupy, tylko zabraklo mi kasy,a wBiedronce nie mozna placic karta:wściekła/y:

pogoda do du.... o malo glowy nie urwie, tak wieje:szok::szok:
 
reklama
hej
a moje dzieciaczki śpią i mamy wieczór dla siebie na amorki zaraz idziemy pod prysznic i będzie się działo :)

monia pozwól że się wtrące, jeśli zalezy ci na szybkiej wysyłce to nie zamawiaj tego ślizgu od kolesi z Gorzowa ja mam 70m kilosów a czekałam miesiąc buuuuuuuu i powiem ci że spoko 2,5 metra slizgu powinno wystarczyć B sam zrobił dzieciom taki plac zabaw zostało zaimpregnowanie przed zimą i gotowy
my też nic małej nie kupimy na roczek bo urządzamy małe przyjęcie tzn będa wszyscy co na chrzcie ale raczej ni ebędzie już obiadu
zdjęci awrzucę na zamkniętym
 
hej
a moje dzieciaczki śpią i mamy wieczór dla siebie na amorki zaraz idziemy pod prysznic i będzie się działo :)
Oj Tygrysku - ty mi zawsze pogorszysz moj stan;-)...moj wsciek macicy sie wzmaga:-D...ale co zrobic jak jedno lubi goracy prysznic a drugie letni?...raz sie usmielismy z J jak pod prysznicem podczas szalonych amorow kazdy ukradkiem ustawial temp. wody na swoje upodobania tak zeby ten drugi nie widzial... potem sie wydalo i byla kupa smiechu
Klavell - martwisz mnie ta nerka, oby przestala bolec a lekarstwa pomogly:tak:
Donkat - zasnela w koncu twoja marudka?:-p;-)
Moj Stanek dzis padl jak kawka o 19, jak za starych dobrych czasow:-)...ale to daletego ze go dzis przewiozlam po Galerii - zakupy+swiatelka + zgielk= wyladowna bateryjka Jeczydla:-)
 
...ale co zrobic jak jedno lubi goracy prysznic a drugie letni?...raz sie usmielismy z J jak pod prysznicem podczas szalonych amorow kazdy ukradkiem ustawial temp. wody na swoje upodobania tak zeby ten drugi nie widzial... potem sie wydalo i byla kupa smiechu

u nas to samo jest z wodą w wannie, ja uwielbiam się "gotowac":tak:
 
hrudzia nie było czego zazdrościć heheheeh chęci tylko mieliśmy a jak co do czego to nas zmęczenie dopadło i było na "lenia" ale i tak było przyjemnie
właśnie się zbieram do pracy i mi się nie chce Szyma przylazł w nocy i poobijał mi nerki swoimi girkami tak dawał zawsze kopała B ale tym razem mi się oberwało mała już od 6 krzyczała za mlekiem a teraz dalej śpi
dziewczyny nie pracujące troszke wam zazdroszeczę tego "luzu" tzn że ma się więcej czasu np na sprzątanie czy gotowanie i wtedy można zrobić to pożądnie bo powiem szczerze że mi się nie chce nic jak wracam z pracy a pracę mam lekką umysłową i ostatnio nic nie cisną a tym bardziej mi się nie chce,
ups teraz ja mam jakieś wypalenie.........
wracam przed 16 i do 19 to tylko Wika potem od 19 3 do 21 Szymek zazwyczaj jak pogoda pozwala to jeździmy na rowerach potem sprzątanko i spać a gdzie gotowanie? gdzies na raty po środku i to mnie boli bo lubię gotować i jest to dla mnie celebracja a tak .... nic nie wychodzi tak jak powinno wczoraj miały być super chrupiące gofry a wyszła podeszwa buuuuuuu B się śmiał że musi uwarzaĆ JAK BĘDZIE NIMI RZUCAŁ w takie krzaki za płotem {dla zwierząt} żeby nikogo nie zabić bo też stwardniały heheeh
papap idę już do pracy mam na 8 15 a droga zajmuję mi gdzieś 5-10 minut ale zawsze przed zachodzę do sklepiku po pieczywko bo potem już nie ma dobrego
 
Witam i ja się z rańca.

J mnie .....:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:.. Buuuuuuu.
Kiedy mały się obudził o 5 J szedł do wc więc mu mówię, by mleko przyniósł, że jest woda przygotowana , tylko jak ją podgrzeje ma dodac 2 miarki mleka ( oszukane wiadomo). Mały się juz niecierpliwi i drze japeczkę... Mężuś przynosi 60ml mleka zrobionego.:szok::szok::szok: Ja się pytam co jest grane , a on : miały byc 2 miarki to odlałem wodę.,:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: oooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooo:szok::szok::szok: szok.
Wygoniłam go aby dorobił jeszcze, na szczęście mały sie aż tak mocno nie rozbudził i zasnął dalej. OJ TE CHŁOPY- JEŁOPY.:angry::angry::angry::no::no::no::no:



Aha w nocy dostałam pierwszy raz @
 
Ostatnia edycja:
A u nas nocka n ie za ciekawa hanifka strasznie sie wiercila wstawala siadala na spioco poplakiwala nie wiem czy jej sie cos snilo czy cos bolalo moze to przez wyrzynajace sie dwojki
i mam pytanie czy moge jej wieczorkiem zrobic herbatke z melisy taka normalna nie dla dzieci..
 
Hej melduję się że wróciliśmy znad morza, zauważyłyście że mnie nie było? ;-). Niestety nie dam rady wszystkiego nadrobić :zawstydzona/y: przepraszam. Mam nadzieję że wszystkie dzieciaczki i ich mamy zdrowe.

U nas wszystko w porządku, dziecko anioł, wakacje udane w miarę, pomijając incydenty z bezczelną właścicielką pensjonatu przez którą pobyt nad morzem skróciliśmy. Napiszę potem więcej
 
reklama
Donkat - zasnela w koncu twoja marudka?:-p;-)
Moj Stanek dzis padl jak kawka o 19, jak za starych dobrych czasow:-)...ale to daletego ze go dzis przewiozlam po Galerii - zakupy+swiatelka + zgielk= wyladowna bateryjka Jeczydla:-)

oj, wkoncu zsnela, a ja juz nie mialam sily wracac na kompa, tym bardziej, ze czekala mnie dpilacja nog.

dzis julitka jest spiac od momentu wstania i caly czas sie tuli i klei do mnie:wściekła/y:o malo nie wejdzie z powrtemdo brzucha:-)

dziewczyny nie pracujące troszke wam zazdroszeczę tego "luzu" tzn że ma się więcej czasu np na sprzątanie czy gotowanie i wtedy można zrobić to pożądnie bo powiem szczerze że mi się nie chce nic jak wracam z pracy a pracę mam lekką umysłową i ostatnio nic nie cisną a tym bardziej mi się nie chce,
ups teraz ja mam jakieś wypalenie.........
wracam przed 16 i do 19 to tylko Wika potem od 19 3 do 21 Szymek zazwyczaj jak pogoda pozwala to jeździmy na rowerach potem sprzątanko i spać a gdzie gotowanie? gdzies na raty po środku i to mnie boli bo lubię gotować i jest to dla mnie celebracja a tak .... nic nie wychodzi tak jak powinno wczoraj miały być super chrupiące gofry a wyszła podeszwa buuuuuuu B się śmiał że musi uwarzaĆ JAK BĘDZIE NIMI RZUCAŁ w takie krzaki za płotem {dla zwierząt} żeby nikogo nie zabić bo też stwardniały heheeh
papap idę już do pracy mam na 8 15 a droga zajmuję mi gdzieś 5-10 minut ale zawsze przed zachodzę do sklepiku po pieczywko bo potem już nie ma dobrego

ja niby powinnam miec luz i wszystko dokladnie zrobic, ale tak nie jest, bo jak julitka jeczy, to niestety wszytko robie byle jak. czasem zupa ma dziwny smak, bo nawet nie moge jej dokladnie doprawic z nia na rece.
nie martw sie, nie jestes sama;-)

Witam i ja się z rańca.

Aha w nocy dostałam pierwszy raz @


:szok::szok::szok::szok: pierwszy raz/ ale ci super! ja juz tyle razy sie meczylam!!

A u nas nocka n ie za ciekawa hanifka strasznie sie wiercila wstawala siadala na spioco poplakiwala nie wiem czy jej sie cos snilo czy cos bolalo moze to przez wyrzynajace sie dwojki
i mam pytanie czy moge jej wieczorkiem zrobic herbatke z melisy taka normalna nie dla dzieci..

ja juz zakupilam melise w saszetkach i tez mam chec jej parzyc, tylko nie wiem jak czesto mozna podawac dziecku.

Hej melduję się że wróciliśmy znad morza, zauważyłyście że mnie nie było? ;-). Niestety nie dam rady wszystkiego nadrobić :zawstydzona/y: przepraszam. Mam nadzieję że wszystkie dzieciaczki i ich mamy zdrowe.

U nas wszystko w porządku, dziecko anioł, wakacje udane w miarę, pomijając incydenty z bezczelną właścicielką pensjonatu przez którą pobyt nad morzem skróciliśmy. Napiszę potem więcej

zauwazylysmy:tak::tak::tak::tak:
gratuluje i zazdroszcze grzecznego synka!
czekamy na fotki:-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry