30Agulka
Wrześniowe mamy'07
we wszystko czerwonę na pewno zdążę się zaopatrzyc do 7 września, do naszej rocznicy. MAja idzie wtedy na weekend do babci;-);-)koniecznie koniecznie :-):-):-) czerwona bielizna czerwone buty hmmmm oj będzie się działo
.
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
we wszystko czerwonę na pewno zdążę się zaopatrzyc do 7 września, do naszej rocznicy. MAja idzie wtedy na weekend do babci;-);-)koniecznie koniecznie :-):-):-) czerwona bielizna czerwone buty hmmmm oj będzie się działo
.
O MATKO!!!!! Mamy tego samego meza!!!!!!!!!!
;-)![]()










hruda, czy twoj J oby na pewno wyjezdza do pracy do UK, anie w zachodniopomorskie??![]()



Mizianei przyjemniejsze..i kaca nie ma po nim...zazwyczajAle do picia czy do baraszkowania ;-)???
;-)
mo to pieknie...jeden dziad obskakuje 3 zony? Jakis potentat naftowy z Kuwejtu chybahruda, czy twoj J oby na pewno wyjezdza do pracy do UK, anie w zachodniopomorskie??![]()

pomorskie![]()
nic nie szkodzi, tak naprawdę to do granicy z zachodniopomorskim mam 10 kmsorry;-)



aż mi głupio
w końcu wpadłam i nie pisze co u Nas.
już w tym samym dniu kiedy trzasłam drzwiami R dzwonił z płaczem przepraszając. A jak wróciłam przepraszał mnie jak nigdy. To mnie umocniło i dało odwage powtórzyć to jak będzie kolejna potrzeba. Jak to mówią pierwszy raz najtrudniejszy.
nie mogę w to uwierzyć, że tak szybko to zleciało. Planuje zakupić zaproszenia na imprezke i już porozdawać, co prawda niby nie trzebaby było bo będą tylko najbliźsi, ale jak na pierwsze urodzinki 
musi być. Martwie się tylko o pogodę jaka będzie, bo na razie nie zapowiada się łaskawa na garden party 

u rodziców koleżanki z pracy grad wielkości pięści dorosłego mężczyzny zniszczył dach ponoć leje się na głowe. Coś strasznego.
Nuśkaaż mi głupio
w końcu wpadłam i nie pisze co u Nas.
Męczący tydzień za mną, ufff na szczęscie. Nie miałam weny do pisania z rana, a jak wracałam do domu to padałam na ryjek. Taka łamana zmiana bardzo wykańcza
U Nas w zasadzie bez zmian. Mały odpukać zdrowy, złośnik niesamowity.
Po kolejnej kłótni z R wyprowadziłam się z Kubusiem na hmmm 2 dnijuż w tym samym dniu kiedy trzasłam drzwiami R dzwonił z płaczem przepraszając. A jak wróciłam przepraszał mnie jak nigdy. To mnie umocniło i dało odwage powtórzyć to jak będzie kolejna potrzeba. Jak to mówią pierwszy raz najtrudniejszy.
Za trzy tygodnie urodzinki Kubusianie mogę w to uwierzyć, że tak szybko to zleciało. Planuje zakupić zaproszenia na imprezke i już porozdawać, co prawda niby nie trzebaby było bo będą tylko najbliźsi, ale jak na pierwsze urodzinki
musi być. Martwie się tylko o pogodę jaka będzie, bo na razie nie zapowiada się łaskawa na garden party
Ostatnio te burze, wichury były przerażająceu rodziców koleżanki z pracy grad wielkości pięści dorosłego mężczyzny zniszczył dach ponoć leje się na głowe. Coś strasznego.
Oglądacie może Pekin??? Ja jestem zażartym kibicem olimpiady i jak w sezonie nie lubię oglądać meczy, wyścigów itp... to olimpiade kocham :-) a pływanie, skoki do wody uwielbiam![]()
to się dużo działo u Ciebie ale dobrze że już ok
ze mnie kibic żaden jest bo jest już wolę mecze 