reklama

Wrześniówkowe mamy

reklama
Ale do picia czy do baraszkowania ;-)???
Mizianei przyjemniejsze..i kaca nie ma po nim...zazwyczaj:-p;-):laugh2:

hruda, czy twoj J oby na pewno wyjezdza do pracy do UK, anie w zachodniopomorskie?? :-D:-D:-D:-D:-D:laugh2::laugh2::laugh2::laugh2::laugh2:
mo to pieknie...jeden dziad obskakuje 3 zony? Jakis potentat naftowy z Kuwejtu chyba:laugh2:
Kasiu- pisz co slychac bo jaks ostatnio malomowna jestes:-)

Ok laseczki, spadam...na drinka do J tawerny!!!
 
Nuśka :zawstydzona/y: aż mi głupio :zawstydzona/y: w końcu wpadłam i nie pisze co u Nas.

Męczący tydzień za mną, ufff na szczęscie. Nie miałam weny do pisania z rana, a jak wracałam do domu to padałam na ryjek. Taka łamana zmiana bardzo wykańcza :dry:

U Nas w zasadzie bez zmian. Mały odpukać zdrowy, złośnik niesamowity.

Po kolejnej kłótni z R wyprowadziłam się z Kubusiem na hmmm 2 dni :sorry2: już w tym samym dniu kiedy trzasłam drzwiami R dzwonił z płaczem przepraszając. A jak wróciłam przepraszał mnie jak nigdy. To mnie umocniło i dało odwage powtórzyć to jak będzie kolejna potrzeba. Jak to mówią pierwszy raz najtrudniejszy.

Za trzy tygodnie urodzinki Kubusia :happy: nie mogę w to uwierzyć, że tak szybko to zleciało. Planuje zakupić zaproszenia na imprezke i już porozdawać, co prawda niby nie trzebaby było bo będą tylko najbliźsi, ale jak na pierwsze urodzinki :-D:tak: musi być. Martwie się tylko o pogodę jaka będzie, bo na razie nie zapowiada się łaskawa na garden party :dry:

Ostatnio te burze, wichury były przerażające :szok::crazy: u rodziców koleżanki z pracy grad wielkości pięści dorosłego mężczyzny zniszczył dach ponoć leje się na głowe. Coś strasznego.

Oglądacie może Pekin??? Ja jestem zażartym kibicem olimpiady i jak w sezonie nie lubię oglądać meczy, wyścigów itp... to olimpiade kocham :-) a pływanie, skoki do wody uwielbiam :happy:
 
Nuśka :zawstydzona/y: aż mi głupio :zawstydzona/y: w końcu wpadłam i nie pisze co u Nas.

Męczący tydzień za mną, ufff na szczęscie. Nie miałam weny do pisania z rana, a jak wracałam do domu to padałam na ryjek. Taka łamana zmiana bardzo wykańcza :dry:

U Nas w zasadzie bez zmian. Mały odpukać zdrowy, złośnik niesamowity.

Po kolejnej kłótni z R wyprowadziłam się z Kubusiem na hmmm 2 dni :sorry2: już w tym samym dniu kiedy trzasłam drzwiami R dzwonił z płaczem przepraszając. A jak wróciłam przepraszał mnie jak nigdy. To mnie umocniło i dało odwage powtórzyć to jak będzie kolejna potrzeba. Jak to mówią pierwszy raz najtrudniejszy.

Za trzy tygodnie urodzinki Kubusia :happy: nie mogę w to uwierzyć, że tak szybko to zleciało. Planuje zakupić zaproszenia na imprezke i już porozdawać, co prawda niby nie trzebaby było bo będą tylko najbliźsi, ale jak na pierwsze urodzinki :-D:tak: musi być. Martwie się tylko o pogodę jaka będzie, bo na razie nie zapowiada się łaskawa na garden party :dry:

Ostatnio te burze, wichury były przerażające :szok::crazy: u rodziców koleżanki z pracy grad wielkości pięści dorosłego mężczyzny zniszczył dach ponoć leje się na głowe. Coś strasznego.

Oglądacie może Pekin??? Ja jestem zażartym kibicem olimpiady i jak w sezonie nie lubię oglądać meczy, wyścigów itp... to olimpiade kocham :-) a pływanie, skoki do wody uwielbiam :happy:

:szok: to się dużo działo u Ciebie ale dobrze że już ok

A jeżeli chodzi o Olimpiadę to :no: ze mnie kibic żaden jest bo jest już wolę mecze :zawstydzona/y:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry