reklama

Wrześniówkowe mamy

reklama
Hey dziewuszki.
Wpadam i wypadam ostatnio tylko.
Teraz chcialam sie pozegnac z Wami na 2 tygodnie, bo jedziemy jutro w nocy na lotnisko i lecimy do Pl. Nie moge sie doczekac!Wracamy 2 wrzesnia, odrazu sie zamelduje. Mam nadzieje, ze za wiele mnie nie ominie z BB. Mam nadzieje, ze kazda z Was i naszych wrzesniatek bedzie zdrowiutkie i grzeczniutkie przez ten czas.
Buziaki Pa
 
Nie mam weny do pisania. Maciuś od wczoraj jęęęęęęęęęczy. Głowa mnie już boli. Cały czas pokazuje paluszkiem na różne rzeczy i co tylko mu damy, to od nowa. Nic go nie interesuje. Wyjdziemy dziś na długi spacer, bo już nie wyrabiamy.:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::no::no::no::no::no:
 
Nie mam weny do pisania. Maciuś od wczoraj jęęęęęęęęęczy. Głowa mnie już boli. Cały czas pokazuje paluszkiem na różne rzeczy i co tylko mu damy, to od nowa. Nic go nie interesuje. Wyjdziemy dziś na długi spacer, bo już nie wyrabiamy.:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::no::no::no::no::no:


Łączę się w bólu :-D:tak: u Nas jest to samo :tak: jedynie mam nerwa, że R zapomniał wyjąć wózka z bagażnika i nie wyjdę z małym na spacer :-( jedynie na ogródek.
 
Dziewczyny jak czyścicie jęzorki Waszych maluchów???? Bo Kuba oświec Panie Boże zęby da sobie umyć ---- sukces!!! Ale język za chiny ludowe nie pozwoli. Na siłe nie chce, aby go nie wystraszyć. Próbowałam prosić go aby pokazał jęzorek i wtedy, ale owszem pokazuje, ale jak widzi gazik to zaraz zamyka buźke i ucieka :-( R jak mu myje ząbki to próbuje szczoteczką mu umyć, ale też się boi aby nie ruszył się i nie wcisnoł sobie tej szczoteczki do gardła :-(

A jęzor Kuba ma taki brzydki :-(

Jak Wy to robicie????
 
Nie mam weny do pisania. Maciuś od wczoraj jęęęęęęęęęczy. Głowa mnie już boli. Cały czas pokazuje paluszkiem na różne rzeczy i co tylko mu damy, to od nowa. Nic go nie interesuje. Wyjdziemy dziś na długi spacer, bo już nie wyrabiamy.:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::no::no::no::no::no:

No to witam w Klubie:-D U nas od dwóch dni jest dokładnie tak samo. Olo marudzi i niczym dłużej nie potrafi się zająć, do wszystkiego wyciąga rączki, najcześciej to tych rzeczy. których mu nie wolno i jak nie dostaje to wielki ryk:wściekła/y::wściekła/y: U nas niestety spacerki nie pomagają, po kilkunastu minutach Olo nudzi się także jeżdzeniem w wózku i zaczyna się wiercić i marudzić, bo chce wyjść, najchętniej na rączki do mamusi..Poza tym dzisiaj w nocy też dał popis, więc dziś ledwo na oczy patrzę w pracy:crazy: Czy będzie lepiej?? Kiedy nasze dzieci będą mniej absorbujące?? Jeszcze kilka takich dni, a wyląduję w wariatkowie:confused::baffled:
Donkat-napisz jak Julitka zachowywała się w podróży, no i na ten szczyt to z nią wchodziłaś??!!:szok:
Agulka-bluzka baardzo mi się podoba, w ogóle zestawik super:tak:
Kasia-oj, no to ostro było u Was, powiem Ci, że i u nas ostatnio nie najlepiej, ale jakoś jeszcze dajemy radę pod jednym dachem:tak::-D
Larcia-udanej podróży!!
 
Dziewczyny jak czyścicie jęzorki Waszych maluchów???? Bo Kuba oświec Panie Boże zęby da sobie umyć ---- sukces!!! Ale język za chiny ludowe nie pozwoli. Na siłe nie chce, aby go nie wystraszyć. Próbowałam prosić go aby pokazał jęzorek i wtedy, ale owszem pokazuje, ale jak widzi gazik to zaraz zamyka buźke i ucieka :-( R jak mu myje ząbki to próbuje szczoteczką mu umyć, ale też się boi aby nie ruszył się i nie wcisnoł sobie tej szczoteczki do gardła :-(

A jęzor Kuba ma taki brzydki :-(

Jak Wy to robicie????

Szczerze mówiąc ja tego nie robię, przy okazji mycia ząbków przejadę szczoteczką po jęzorku jak sie uda ale to tyle. U nas mycie ząbków nie jest łatwe, ja próbuję, a mały zagryza szczoteczkę i tak walczymy, zawsze jednak to coś. A jęzorkek ma ładny, bez nalotu, różowiutki więc ok.
 
reklama
Witam serdecznie. Następna Aga. Sliczną masz córunię. Bardzo chętnie Cię przyjmiemy do naszego grona, ale musisz byc z nami na bierząco i wiedz, że wszystko nas interesuje.( Zart) Zapraszamy na inne wątki, które są bardzo ciekawe. A długo nas juz podglądasz, czy dopiero znalazłaś to forum? Napisz jeszcze co robisz/

Dziękuję za miłe przyjęcie,postaram się być tutaj regularnie.Od jakiegoś czasu Was podglądałam,jakoś od tyg. i postanowiłam że napiszę a co he he.
Głównym moim zajęciem jest wychowywanie córci i prowadzenie domu-kurcze jak to brzmi no ale cóż taka jest prawda.No ale za rok uciekam do pracy,bo powiem Wam szczerze że zaczyna mnie dołować to siedzenie w domu,czuję się jak zamknięta w klatce.Nie zrozumcie mnie źle uwielbiam być przy mojej córci,cieszą mnie jej postępy i chce dla niej jak najlepiej-to dla jej dobra zdecydowałam się że będę z nią jeszcze ten rok żeby nie przeżywała tak rozłąki jak pójdzie do żłobka .Ale już tęsknię za pracą,innymi ludźmi,to chyba naturalne prawda??????
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry