reklama

Wrześniówkowe mamy

No faktycznie cichutko tu od pewnego czasu...
U nas dzis pogoda do kitu tzn do 14 ladnie bylo a potem sie rozpadalo i pada do teraz, ale spacerek zaliczylysmy i zaproszenia na urodzinki rozniosly...
no i krupniczek zrobilam i przyznac musze ze nawe dobry wyszedl niunia miseczke pochlonela calutka...
 
reklama
No faktycznie cichutko tu od pewnego czasu...
U nas dzis pogoda do kitu tzn do 14 ladnie bylo a potem sie rozpadalo i pada do teraz, ale spacerek zaliczylysmy i zaproszenia na urodzinki rozniosly...
no i krupniczek zrobilam i przyznac musze ze nawe dobry wyszedl niunia miseczke pochlonela calutka...
u nas tak samo z pogodą, ale zaczęło padac koło 16. Także od Ciebie Klavell do mnie szły deszczowe chmury 2 godzinki. Widzisz jak mamy do siebie bliziutko;-);-);-)
 
No Adaś już śpi. Chwila odpoczynku i jeszcze ogórki do zrobienia. Robie taką ostrą zalewę do tych ogórków, będą dobre na zagrychę


Ja postanowiłam zrzucic parę "deko" a J przywiózł lody:szok::sorry2::sorry2: i jak tu było sie oprzec
 
Doti, mam Ci już gratulować?:-) Jeśli tak, to bardzo się cieszę. Buźka mi się śmieje, że hej.:-)

Ta koleżanka co byłam u niej w szpitalu w Łodzi wczoraj urodziła synka. W rocznicę ślubu swojego:-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry